Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
97 obserwujących
1617 notek
565k odsłon
  122   1

Przyszłość Europy a mord na Duginie

Po pierwszych, emocjonalnych reakcjach, warto przedstawić głębszą refleksję tyczącą tego wydarzenia.

A zatem - co czeka Europę? Jaka przyszłość?

Polska jest poligonem tych zmian - mamy konflikt na Ukrainie, pod który próbuje się budować świadomość społeczną  z nienawiścią do Rosji jako elementem fundamentalnym. Z drugiej strony - mamy Niemcy, które starają się Polskę (ale i resztę Europy południowo-wschodniej)  sobie podporządkować czyniąc zeń swą kolonię. Najlepszym przykładem jest kwestia gazu - jak centrala (Niemcy) nie ma, to trzeba gaz zabrać koloniom i zasilić "tych właściwych".


Czy się to podoba, czy mniej - takiego modelu funkcjonowania Europy nie da się utrzymać. Będą powstawały coraz to nowe zarzewia konfliktów. Zwłaszcza, że należy liczyć się z wycofaniem z Europy USA, a na hegemonii tego państwa oparta jest polityka polskich władz.

Czy możliwy jest sojusz Niemcy/Rosja, którym straszy się Polaków? Wbrew pozorom - to konfliktowy układ. Wcześniej, czy później musiałoby dojść do konfliktu między nimi z uwagi na dążenie do przywództwa. Obie struktury  są nastawione na uzyskanie wiodącej roli. Niemcy opieraliby swoje aspiracje na przewadze technicznej (wykształcone kadry), a Rosja w oparciu o surowce. Brak opcji ustalenia wspólnego celu dążeń.


Jaka jest  przyszłość Ukrainy na tym tle?

Rosja chce przejąć Zadnieprze i Noworosję, o Krymie już nawet nie wspominając. Reszty nie chce, bo to, mówiąc słowami Stalina, "jeż wrzucony w spodnie". Wygrana w tym konflikcie spowoduje przeniesienie nazistów ukraińskich do Polski i prowadzenie stąd wojny partyzanckiej. 

Takie rozwiązanie - to przegrana.

Wygraną jest ustanowienie akceptowalnych warunków współpracy nie tylko z Ukrainą, ale z pozostałymi państwami regionu. Tłem jest określenie zakresu zmian terytorialnych.


W tym miejscu można "do gry" wprowadzić Dugina, który już od kilku lat rozważa i sugeruje opcje rozwiązania. Tu także opiera się na tym, że nie da się zbudować stabilnego układu Rosja/Niemcy. Jedyną możliwością jest powstanie struktury odpowiadającej Trójmorzu z Polską jako elementem centralnym - na tyle silnym, aby stanowić przeciwwagę dla Niemiec w zachodniej Europie i na tyle samodzielnej, aby podjąć współpracę z Rosją.

Widać, że struktura będzie stabilna po wycofaniu się USA.

Widać także, że jest to struktura, którą można określić jako cywilizacja, a bazą ideową jest Cywilizacja Polska oparta na podstawach będących kiedyś fundamentem Rzeczypospolitej.


Jest też oczywistym, że takie rozwiązanie jest sprzeczne z dążeniami obecnych władz polskich, które dalej chcą być pod parasolem USA, a struktura ma służyć głównie interesom polityki izraelskiej - wszak na Ukrainie "rządzą" oligarchowie pochodzenia żydowskiego. W Polsce miałoby być podobnie, a do tego Polacy mieliby ponieść koszty związane z przekształceniami.


Patrząc na problem nawet przy filosemickim nastawieniu - widać, że nie jest to perspektywa stabilnych warunków współistnienia. Utrzymanie zaognionej i mogącej przejść w fazę gorącą skonfliktowania z Rosją, ciągłe parcie niemieckie, ale też amerykańskie oczekiwania korzyści i do tego rosnące aspiracje tureckie - nie stanowią dobrych perspektyw.


Wskazane koncepcje Dugina nie mają zbyt dużego poparcia w środowisku władzy Rosji. Niemniej są zauważalne - choćby sposobach przeprowadzania "operacji specjalnej", gdzie Rosja chce zachować możliwość współpracy z Ukraińcami, a nie tylko rolę okupanta.

Mord na córce Dugina zmienia perspektywę; tworzy warunki do zaostrzenia konfliktu i stłumienia tej frakcji, która mogła wprowadzać do realizacji jego koncepcje.


Może to wydać się megalomanią, czy nadużyciem, ale uzasadnionym wydaje się stwierdzenie, że los Europy jest w polskich rękach.

Jeśli do świadomości polskiego społeczeństwa przebije się opcja, że dalsze wspieranie Ukrainy z Zełeńskim jest sprzeczne z ideą Trójmorza, a jednocześnie, że koniecznością jest zdystansowanie się od UE z Niemcami, to przyszłość Europy może być realizowana wg przedstawionego scenariusza i to bez nadmiernych strat i konfliktów.


W tym kontekście - śmierć Duginy nie poszłaby na marne. Bo, miejmy nadzieję, że ten mord otworzy niektórym oczy jakie są faktyczne zamierzenia Ukrainy Zełeńskiego i jakimi metodami jest gotowa się posługiwać.


Może też los potoczyć się w kierunku zaostrzenia walk i rozbudowania konfliktu. Końcowy efekt powinien i w takim przypadku być zbliżony, gdyż jest jedyną opcją stabilną. Tyle, że będzie osiągnięty dużo większym kosztem i w dłuższej perspektywie czasowej.


Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale