Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
95 obserwujących
1631 notek
567k odsłon
  108   2

Do opcji pro-ukraińskiej i rusofobicznej

Niezależnie od wyniku konfliktu na Ukrainie Polska będzie musiała sobie ułożyć stosunki z sąsiadami.

Cała propaganda mainstremowa i to zarówno rządowa jak i antyrządowa wspiera Ukrainę przypisując Rosji i Rosjanom cechy diaboliczne.

Możliwe, że ma to uzasadnienie, przynajmniej częściowe.

Są też zaszłości historyczne, które rzutują na relacje z naszymi sąsiadami i między nimi. Nie są to relacje jednoznaczne, a działania propagandowe wyciszają wszelkie animozje między Polakami i Ukraińcami, a eksponują wszelkie negatywne przejawy relacji z Rosją (także ZSRR).

Znaczna część polskiego społeczeństwa opowiada się po stronie ukraińskiej z tej racji, że uważa Rosję za agresora. Chyba sytuacja jest bardziej skomplikowana, ale odczuć i emocji, nawet "wdrukowanych" , nie można pomijać.


Obecna sytuacja wskazuje, że w niedługim czasie może nastąpić przełomowa faza konfliktu. Nie określam jednoznacznie wyniku, gdyż np. przekazanie zaawansowanej broni Ukrainie, a tym bardziej włączenie się w konflikt państw trzecich, może istotnie zmienić wynik.

Jednak niezależnie od tego - musi nastąpić faza pokojowa. Także w wersji okrojonej do zawieszenia działań zbrojnych. Czyli rozwiązanie prowizoryczne, które, jak wiadomo, zwykle bywa bardzo trwałe.

W tej sytuacji powstaje pytanie:

jak wyobrażacie sobie państwo relacje między Polską , a naszymi sąsiadami i to zarówno na wschodzie  jak i pozostałych kierunkach w zależności od przyjętego rozwiązania kończącego (zawieszającego) konflikt?

Oczywiście - warto też zastanowić się jaka sytuacja powstanie w Europie i na świecie. Ale to w dalszej kolejności.


Myślę, że porównanie wyobrażeń może być bardzo cenne dla ukształtowania się polityki polskiej w tym zakresie.

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale