Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
519
BLOG

FŻP - Kuczki - polemika

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 10

 Wstąpiłem na grząski grunt wdając się w medialną"bijatykę" na blogu FŻP. Tak już mam, że niekiedy ponosi mnie, gdy spotykam się z ewidentnymi przekłamaniami interpretacyjnymi.

Może to stąd, że zaleceniem ewangelicznym jest  " nie bądźcie letni..."

Jednak, ponieważ ze strony FŻP (cis) padły słowa grożące, wypada wyjaśnić stanowisko.

Wbrew rozumieniu cis, sprawa ma fundamentalny charakter, dotyczy bowiem prawd ogólnoludzkich, czyli tego, co można określić jako Słowo Boże wystepujące w Biblii.

Stwierdziłem na FŻP, że właśnie tak jest - Biblia zawiera Prawdy, ale często w grubej otoczce fałszu.

Święto Kuczek, tak jak to przedstawił Starzec na FŻP, jest poświęcone refleksji i przypomnieniu, że "nie zapuszczajcie nadmiernych korzeni, szczególnie na wygnaniu".

W moim rozumieniu już to stwierdzenie zawiera pewne przekłamanie ograniczające skierowanie znaczenia przekazu do jednej grupy narodowościowej.  Nie ma więc charakteru uniwersalnego. To ujęcie wskazywałoby na monolatrię.

I proszę porównać z podejściem do tego samego problemu w wydaniu chrześcijańskim:

przechodniem jesteś.

Wszak wszyscy jesteśmy li tylko przechodniami na tym świecie. Wszyscy rodzimy się nadzy i nadzy z tego świata odchodzimy - to przesłanie jest uniwersalne. I w pełni zasługuje na określenie Słowo Boże.

Różnica jest wyraźna. I już li tylko z tego powodu warto rozważyć, czy Żydzi mają prawo do narzucania swych poglądów i interpretacji? Czy ktoś prezentujący infantylny, ograniczony pogląd może go narzucać innym?

To jeden aspekt problemu.

Drugi, na który zwróciłem uwagę, to rozdźwięk między zawartością opisu biblijnego dotyczącym wędrówki przez pustynię jako źródło wspomnianego święta, a stanem faktycznym. Dotyczy to ilości wędrujących (zapisy w Księdze Liczb) i technicznymi możliwościami wędrówki.

Standardową interpretacją Biblii jest założenie, że są  to zapisy chronologiczne towarzyszące dziejom "narodu wybranego", gdzie częsta ingerencja i interwencja Boga chroni ten naród i daje wiedzę i doświadczenie, które są w efekcie końcowym uformowane w piśmie, jako Słowo Boże właśnie.

Jeśli jednak zapis biblijny traktować dosłownie, a występują wyraźne różnice w odniesieniu do zdarzeń mogących być uznanymi za historyczne, to powstaje dylemat - jak wyjaśniać te różnice?

"nie zapuszczajcie nadmiernych korzeni, szczególnie na wygnaniu", czy "pielgrzymem jesteś", to prawdy uniwersalne. Tych prawd w żaden sposób podważyć nie można.To oczywistość aż nazbyt oczywista.

Pozostaje kwestia rozważań dotycząca zapisów biblijnych. I tu w swoich notkach cykli biblijnych, wskazywałem na konieczność innego rozumowania dotyczącego powstania Biblii - nie jako zapisu chronologicznego dziejów , a  jako tworu powstałego jako podsumowanie idei zaistniałej w umysław żydowskich kapłanów. Dlatego treść pism jest dostosowana do formy mogącej zostać zaakceptowaną przez szerokie rzesze wyznawców.  Błędy są tego dowodem.

Czy zaistniała sytuacja nakazuje odrzucić prawdy zawarte w Biblii (nazwałem je "Depozytem Wiary")?Oczywiście, że nie. Jednak otwartą jest tu sprawa "wybraństwa",  i  prawa głoszenia prawd. Żydzi są więc tu "narodem wybranym", ale do zachowania ciągłości przekazu prawd - Słowa Bożego, a nie pośrednikiem w przekazie.

I to jest podstawowa różnica między judaizmem i chrześcijaństwem.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Kultura