Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
201
BLOG

CP. Relatywizm źródłem wolności

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 12

 Jeszcze niedawno, w jednej z notek, pisałem, że relatywizm, którego źródła medialnej propagandy upatruję w Teorii Względności, doprowadził do degeneracji pojęć i, w efekcie, zawirowania zakończone hekatombą ofiar XX wieku – tam mają swój początek.

 

Skąd zatem tak diametralna zmiana?

 

Wśród zamieszczających swe uwagi dotyczące idei, także te o charakterze religijnym, daje się odczuć potrzebę – dążenie do ustalenia jakichś stałych odniesień.

Bardzo wielu autorów nadaje , czy próbuje nadać charakter obiektywnych – bezwzględnych wartości takim pojęciom jak Prawda, Dobro, Piękno...

 

Już wcześniej wskazywałem, że to nie są bezwzględne wartości; ich rozumienie i odczuwanie jest zależne od obowiązujących idei cywilizacyjnych.

 

Z kolei dążenie do bezwzględnego rozumienia wspomnianych pojęć – nadanie im statusu wartości – wobec komplikacji pojęć i trudnych wyborów, uzależnia od tych, którzy „zawodowo” winni stać na straży wartości cywilizacyjnych. ELIT. Jeśli zamieszanie zostanie wprowadzone w te szeregi następuje rozpad więzi społecznych - nie ma wspólnych odniesień.

 

Relatywizacja jest zatem groźna, jeśli dotyczy zmieszania idei cywilizacyjnych.

 

Jak jest zaś w ramach określonej cywilizacji?

 

Tu posłużę się przykładem , który wymieniony został w poprzedniej notce. To pytanie skierowane do Chrystusa przez bogatego młodzieńca:

„Co czynić, aby zostać zbawionym?”

 

Cała istota problemu zawarta jest w tej kwestii. I to na wielu poziomach odniesienia.

 

Przede wszystkim, w ramach jednej cywilizacji, pytanie jest źle postawione; ono powinno brzmieć – „JAK WYBIERAĆ, (postępować),  ABY ZOSTAĆ ZBAWIONYM?”

 

Bo wspomniane pojęcia winny być dostosowywane do okoliczności i stosownie do tych okoliczności należy wybierać.

Bo czy np. uleganie wszelkim zachciankom dziecka w procesie wychowawczym – jest dobrem? Przecież niekiedy trzeba się temu przeciwstawić, bo dziecko może chcieć włożyć rękę do ukropu. Aż nie chce mi się rozwijać wszelkich rozszerzeń.

 

We wspomnianej sytuacji mamy konflikt cywilizacyjny – między chrześcijaństwem, gdzie najwyższą wartością jest człowiek – bliźni (Samarytanin), i jego rozwój duchowy, a judaizmem, gdzie dominujące są wartości materialne.

 

Kończąc. Podstawową wartością polskości była i jest samodzielność oceny. Wszelkie próby narzucania bezwzględnej formy określania istotnych dla rozwoju społeczeństwa pojęć – zawsze prowadzi do totalitaryzmu.

Dlatego wskazuję, że traktowanie Dekalogu, jako bezwzględnych zasad – jest nieprzystające do chrześcijaństwa i prowadzi do zjudaizowania. Bo to my sami musimy wybierać, co w danych okolicznościach należy zrobić. Tej indywidualnej odpowiedzialności nikt z nas nie zdejmie, i to z tego będziemy rozliczać u końca dni.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Kultura