Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
767
BLOG

CP. Dwa nagie miecze pod Grunwaldem

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 13

 Moja ostatnia notka („Dekalog źródłem totalitaryzmu”), wzbudziła negatywne uczucia – niekiedy wręcz zarzuty o walkę z Kościołem, czy odstępstwo.

 

Tymczasem problem istnieje od początku istnienia Kościoła w obecnej postaci, czyli od czasu Konstantyna Wielkiego. To problem źródeł władzy i koncepcji legalizacji procesu stanowienia prawa.

 

Chcę pominąć opisy zachodzących procesów i pojawiających się teorii – cezaryzmu, cezaropapizmu, papocezaryzmu, papalizmu, czy innych. Zmiany zachodzące w relacjach wynikały głównie ze stosunków sił, a nie siły argumentów; odzwierciedleniem tych zjawisk była choćby „Canossa”, ale też i uwięzienie papieży, czy pojawienie się antypapieży.

 

Problemy w dalszym ciągu budzą duże emocje, a konflikt z zakonem „krzyżackim” też winien uwzględniać tę problematykę.

 

W tym kontekście warto zwrócić uwagę, że żona Łokietka, jako chyba pierwsza w Europie stwierdziła, że zadaniem władcy jest dbałość o poddanych. Taka koncepcja pojawiła się we Francji dopiero 20 lat później.

 

Można zatem powiedzieć, że polskie koncepcje organizacyjne życia społecznego opierały się na takich opiniach. Na pewno były znane w środowiskach sprawujących władzę.

 

Z kolei XIV/XV wiek to okres istotnych jeszcze wpływów traktowania Kościoła, jako Mistycznego Ciała Chrystusa, gdzie i to, co doczesne i to, co duchowe podlega jednej władzy – papieskiej.

(Koncepcje oddzielenia – czyli, że to, co doczesne, czyli Korona, ”królestwo materialne” – znajduje się poza tym Ciałem. Także arystotelizm, który nawiązywał do twierdzenia, że wspólnoty partykularne – regionalne, mogą mieć odrębne cele niż Kościół traktowany jako organiczna całość. Kościół miałby być wspólnotą wierzących, ale poszczególne wspólnoty mogły odmiennie definiować swe potrzeby i realizacje rozwojowe).

 

Symbolem władzy papieskiej były dwa nagie miecze – „duchowy” i „świecki” – wskazujące, że papież ma władzę nad obydwoma sferami.

 

Można być przekonanym, że znaczenie krzyżackiego posłania (wszak po ich stronie byli rycerze z całej Europy), było zrozumiałe dla Jagiełły, a odpowiedź świadczy o tym, że zostało zignorowane. Prezentowane zdanie wynika choćby z tego, że kilka lat później miało miejsce wystąpienie polskie na Soborze w sprawie „nawracania mieczem”.

 

Temat jest obszerny - dlatego poruszone kwestie są tylko zaznaczone, bez szczegółowego rozwinięcia.

 

Poruszana zaś kwestia Dekalogu – jest fundamentalna. Zależnie bowiem od sposobu potraktowania – czy jest to Prawo Boskie, czy też ludzka interpretacja – zależy postrzeganie wielu elementów rzeczywistości.

Podkreślę raz jeszcze – zdecydowanie odrzucam twierdzenie, że Dekalog jest dany przez Boga; Bóg dając Prawo nie wprowadza niejednoznaczności.

Jeśli takim nakazem byłoby „nie zabijaj”– to byłby to zakaz bezwzględny,

Jeśli „nie kradnij” – to trzeba zdefiniować kradzież, a wszak na „kradzieży” oparte są istniejące organizacje życia społecznego.

Podobnie w innych przypadkach.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (13)

Inne tematy w dziale Kultura