Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
144
BLOG

Natchnienie

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 0

 Zgłaszane przeze mnie uwagi tyczące Biblii, w zasadzie Starego Testamentu, bo w odniesieniu do NT – wątpliwości są marginalne, budzą zastrzeżenia i sprzeciw wielu osób utożsamiających się z katolicyzmem.

 

KRK traktuje Biblię jako pisma powstałe z natchnienia Ducha Świętego. Relację KRK do pism biblijnych najkrócej charakteryzuje zdanie wypowiedziane przez św. Augustyna: „W Starym Testamencie jest ukryty Nowy, w Nowym jest odsłonięty Stary”.

 

Istnieje wyjaśnienie, że co prawda ST jest dziełem żydowskich kapłanów, ale nie mają oni klucza do zrozumienia zawartych w nim treści. Tylko na bazie nauki Chrystusa można właściwie odczytywać przekaz tam zawarty.

 

Jest moim przekonaniem, że obecnie istnieje konieczność ponownej egzegezy tekstów biblijnych z racji coraz bardziej widocznych niedostosowań, a nawet błędnych, tak się wydaje, interpretacji. Egzegeza dokonana w pierwszych wiekach chrześcijaństwa winna być uzupełniona obecną sytuacją Kościoła, ale także wiedzą, jaką udało się pozyskać na temat warunków i okoliczności powstania Pism.

 

Nie jestem zwolennikiem Marcjona, który w całości odrzucił ST na zasadzie –„nie wlewa się nowego wina do starych naczyń”. Jednak nie mogę zgodzić się z „literalną świętością" tych pism – tu na zasadzie, że „ani jota nie może być w Piśmie zmieniona”.

 

Skoro zatem przyjąć, zgodnie z doktryną – a chciałbym nie odchodzić od wspólnoty , pisma te były pisane z natchnienia Ducha Świętego – to najpierw należy się zastanowić, co oznacza to natchnienie.

Bo można je interpretować różnie:

-        jako automatyzm zapisu, gdzie pisarz wykorzystywany jest jako narzędzie – liczy się tylko jego sprawność posługiwania się rylcem, czy piórem,

-        jako przedyktowanie tekstu przez anioła ,

-        jako opowieść, która ma zostać przetworzona na własne słowa samego pisarza-proroka,

-        może to być wizja jakiegoś zdarzenia, które prorok następnie opisuje.

 

Tyle mi przychodzi na myśl. Zapewne rozróżnienia mogą być bardziej rozwinięte – liczę na uwagi czytających.

 

Co z tego wynika?

Ano, że możliwe są różne interpretacje „natchnienia” – czyli treści zawartych w Pismach.

 

To miało swoje odniesienie w rozważaniach Ojców Kościoła – treść Pism dzielono na jednoznacznie prawdziwe, takie z zastrzeżeniami i alegoryczne.

 

Jako przykład podam mistyczną wizję męki Chrystusa przekazaną przez Katarzynę Emmerich na podstawie której powstał film „Pasja”.

Otóż w czasach życia Chrystusa istniała zasada, że 40 uderzeń biczem jest śmiertelne. Dlatego w najgorszym przypadku skazywano na "40 uderzeń bez jednego".

 

W filmie Gibsona, taki już wredny jestem, liczyłem uderzenia; było ich znacznie więcej niż 40.

Czy mistyczna wizja Katzryny jest fałszywa?

Chyba nie, ale nawet w takim wypadku ludzkie odczuwanie może przejaskrawiać niektóre formy. Zatem należy je konfrontować .

 

W przypadku pism biblijnych też zdają się występować podobne zależności. Do tego jeszcze świadome dopiski do tekstów pierwotnych.

Razem – ST – można traktować jako wskazanie, ale nigdy jako źródło.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura