Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
150
BLOG

Cywilizacja Polska. Rodzina; razem i osobno

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 0

 W czasie nagrywania prelekcji na temat CP, przysłuchujący się temu (Paweł Pietkun) nie mógł zaakceptować zasady konsensusu w rodzinie. Bo są sprawy, które wymagają jednoznacznych decyzji i w którymś momencie powinna pojawić się „męska decyzja”.

 

Jak to wyjaśniałem w CP – podstawowym problemem jest brak wykształcenia nawyków myślowych. System hierarchiczny odciska swoje piętno także na naszych codziennych wyborach. Brak jest zaś rozważań  instytucjonalnych dotyczących rozwiązywania pojawiających się wyzwań.

 

Podział zadań w rodzinie (ale przecież rodzina to źródło i wzór dla instytucji publicznych), jest rozwiązaniem modelowym.

Zatem decyzje z zakresu wynikającego z tych ustaleń należą do tej strony, która przyjęła na siebie za nie odpowiedzialność. Należy jedynie mieć na uwadze, że te decyzje podejmowane są w zakresie uprawnień – czyli z myślą o wspólnocie traktowanej jako dobro większe , bo wspólne, od indywidualnego.

 

Druga sprawa, że delegacja uprawnień nie jest stała. Jeśli strona „decyzyjna” w danej dziedzinie, wielokrotnie dokonała złych wyborów – traci swe uprawnienia – są przenoszone na stronę bardziej kompetentną.

 

Kolejna uwaga, że zakres „kompetencji” dostosowany jest do predyspozycji tworzących wspólnotę; te mogą się zmieniać z czasem i z czasem ulegają zmianie także uprawnienia.

 

Nie jest więc tak, że podejmowanie decyzji jest paraliżowane – przeciwnie, decyzje są podejmowane przez najbardziej kompetentne w danej sprawie czynniki.

 

Generalnie; cywilizacja Porządku Zgodności różni się w tym zakresie jednym; decyzje zapadają na zasadzie poszukiwania rozwiązania w imię DOBRA WSPÓLNEGO.

I tylko takie są akceptowane.

 

Przeciwstawiając system hierarchiczny – tu, zazwyczaj na początku, „decydent” wykazuje się zdolnościami i kompetencją, co jest akceptowane.

Tyle, że dąży do utrzymania swych uprawnień na stałe, a jeśli to wiąże się z korzyściami – chce je nie tylko zachować, ale i rozszerzyć.

W tym momencie ujawnia się brak dbałości o dobro wspólne. Celem stają się indywidualne korzyści. Sposobów na utrzymanie uprzywilejowania – bo stan przestaje być delegacją uprawnień, a staje się uprzywilejowaniem – jest dowolnie dużo, a najczęstszym  to odwołanie  do Boga. Bo to Bóg (rzekomo) stworzył hierarchię i tym samym nadał uprawnienia swoim wybrańcom.

W rodzinie należy wykazać, że kobieta jest z żebra Adama – to powinna słuchać.

 

 Owszem – to prawda. Tyle, że w zakresie męskiej kompetencji. W „dziale kobiecym” – słuchającym ma być mężczyzna.

A zakres kompetencji – to indywidualna sprawa każdej rodziny.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura