No i znowu mamy wiosnę, może nieco spóźnioną, ale jak to młodymi kobietami bywa – są nieco rozkapryszone i chimeryczne.
Z czasem się ustatkuje.
Po tych wszystkich aferach, wybuchach, napadach i zimowych chorobach, czas na jakiś relaks. Najlepiej na łonie przyrody, w ogródku, albo przynajmniej popatrzeć, czym zajmują się wiosną normalni ludzie. Czyli przygotowaniem do poprowadzenia kontrolowanej wegetacji roślin.
Ogrodnictwo, jak sama nazwa wskazuje, dzieli się na ogrodnictwo warzywne i ozdobne, aczkolwiek niektóre z ozdób też da się zjeść.
Czym się różnią?
Z punktu widzenia ogrodnika - opłacalnością.
Wszelka działalność dotycząca sfery emocji, a rośliny ozdobne dotykają tej sfery, jest zawsze bardziej opłacalna niż przyziemny konsumpcjonizm.
Tak było do niedawna. Obecnie oba typy ogrodnictwa zaczynają być zbliżone, a łączy je jedno – szybki spadek opłacalności, gdzie zmniejszenie dochodu w dziedzinie kwiaciarstwa jest lawinowe. To wynika z prostej przyczyny – rynek się kurczy, społeczeństwo biednieje, a w pierwszej kolejności rezygnuje się z wydatków na okrasę. To zubożenie prowadzące do obniżania standardu życia, które przenosi się też na inne dziedziny gdyż życie w prostackim otoczeniu ułatwia tworzenie takich relacji w kontaktach.
Cóż, to jedna z metod prowadzących do schamienia. Chyba świadoma działalność „naszych” władz.
Ponieważ kwiaty i inne ozdobne rośliny mają coraz mniejszy zbyt – następuje wyrównanie zainteresowania, a może nawet powrót do tradycyjnie rozumianego ogrodnictwa zajmującego się głównie hodowlą warzyw, a gdzie kwiaty stanowiły tylko część produkcji.
Warzywnictwo jest zdecydowanie nieopłacalne, jeśli porównać ceny „paszy warzywnej” jaką można nabyć w supermarketach. Przygotowanie sadzonek i przeprowadzenie procesu wegetacyjnego – to zazwyczaj koszt znacznie przekraczający cenę „masy warzywnej”. Jest jednak jedna różnica – smak.
Swoje warzywa smakują. I jeszcze jedno – wiemy, co jemy.
To, że warzywa i owoce w supermarketach wyglądają ładnie – to prawda. Ale w jaki sposób uzyskuje się ten efekt to już inna sprawa. Często są przenawożone, sporo chemikaliów w opryskach i to bez przestrzegania okresów karencji (znana jest sytuacja, gdy rolnik opryskuje truskawki środkiem przeciwgrzybowym, a na zwróconą uwagę, że to tuż przed zbiorem stwierdza – „to nie do jedzenia, to na sprzedaż”).
Ponieważ zajmuję się od kilkudziesięciu lat ogrodnictwem to mam okazję obserwować na własnym przykładzie zmiany tego rynku. Jeszcze niedawno miałem tylko rośliny ozdobne i dało się z tego wyżyć. Co roku próbowałem kilku nowych odmian, czy gatunków sprawdzając, czy da się je wprowadzić na rynek. Zwykle ponosiłem straty, ale próby trzeba robić. Teraz, z roku na rok, zakres możliwości finansowych jest zmniejszany. Tak jak i w innych dziedzinach produkcji – ogranicza się ją tylko do tej najbardziej opłacalnej. To zaś prowadzi do kryzysu.
Od kilku lat zaczęliśmy produkcję rozsad warzywnych – głównie pomidorów, ale i innych. Opłacalne to też nie jest, ale przynajmniej można sprzedać te rośliny bez strat.
W zasadzie daje się zauważyć tendencję do upraw ekologicznych na własne potrzeby. Zwłaszcza, gdy w rodzinach są małe dzieci. I ten rynek jest „rosnący”. Niestety, jest też tendencja przeciwna zmniejszanie zainteresowania produkcją żywności na własne potrzeby z racji konkurencji cenowej w supermarketach.
Cóż , społeczeństwo „lemingowacieje”, a taką „masę ludzką” karmi się paszą produkowaną przemysłowo.
Na koniec. Mało mam czasu obecnie, bo tylko dorywczo dochodzę do komputera, ale mogę trochę informacji na temat prowadzenia ogródka przekazać. Może jeszcze znajdę siły, aby napisać o swoich roślinach. A chętnych do bezpośredniego zakupu sadzonek zapraszam do siebie. Dane są na stronie www.akwojtas.pl
Trochę taniej niż w sklepach.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości