Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
315
BLOG

Cydr polski; Zakładam KNRRS*

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

* KNRRS - Konfederacja Na Rzecz Rozgonienia Sejmu.

 

Może dziwić tak zasadnicze stanowisko, ale jest ono wynikiem sylwestrowej przechadzki powiązanej z przeglądem napitków godnych spełnienia swej roli przy przywitaniu Nowego Roku.

Bo niby czemu miałbym, pobudzany uczuciami patriotycznymi, witać Nowy Rok przy opodatkowywaniu się na rzecz obcego rolnictwa?

Problem wina - wynika z utrudnień wprowadzanych przez UE przy ocieplaniu klimatu, co mogłoby dać szansę na produkcję własną w tym zakresie. A tu nie dość, że nie pozwalają, to jeszcze opodatkowują dodatkowo. A przecież brak dwutlenku węgla - znacznie zmniejsza przyrosty masy w lasach.  Może to chodzi o celowe doprowadzenie do bankructwa?

Tak tylko myślę...

Wino na większą skalę do spożycia wprowadziła niejaka Bona, bo z "włoszczyzną" - też przez nią propagowaną, to żaden przyzwoity napitek własnego autoramentu nie konweniował. I tą drogą znacznie podupadła produkcja miodów.

Niemniej - ten rok postanowiłem przywitać miodem, a celem porównań nabyłem, drogą kupna, "trójniak", "dwójniak" i "półtorak" jednej marki. To celem degustacji porównawczej. Na tle win także. I chyba będę w tym kierunku dalej eksperymentował zwłaszcza, jeśli otrzymałbym wsparcie środowisk. A mam już pewne doświadczenia.

I dopiero teraz przejdę do głównej tezy notki.

Otóż wśród napitków był też cydr polski, czyli dobrej klasy napój jabłkowy, który w trakcie procesu produkcyjnego uzupełnia pod wpływem szlachetnych drożdzy swój skład o pewne procenty.

Napój sam w sobie słuszny i z powodzeniem mógłby zastąpić w pewnych sytuacjach wino - jako napój stołowy przy obiedzie. Procenty zbliżone, może nawet niższe. czyli mógłby spełniać rolę podobną hiszpańskiej sangrii.

Niestetu cena tego napitku została ustawiona zaporowo. Mniej więcej o 30 % wyżej niż na wina podobnej klasy.

Można sądzić, że to celowa działalność polskich władz a mająca na celu zniszczenie rolnictwa. Nie da się tego bowiem inaczej, a racjonalnie, wyjaśnić.

Obecnie mamy wyraźny nadmiar jabłek. Zapewne za kilka miesięcy nastąpią bankructwa gospodarstw sadowniczych, które nie będą miały zbytu na swoją produkcję. Rząd nie zrobił praktycznie nic, aby rozwiązać problem.

A przecież przez tych kilka miesięcy można było na tyle zmienić przepisy, aby zwiększyć spożycie produktów, które mogą być wytwarzane z jabłek (i innych owoców rodzimej proweniencji). Nie zrobiono nic.

A czym zajmuje się Sejm?

Sporo czasu poświęcił debacie na temat prawa do spożywania sałatki na sali sejmowej przez jedną z dobrze odżywionych posłanek. Zaczyna się wspominać o wprowadzeiu specjalnego prawa dla posłów - celem pełnego wyalienowania ze społeczeństwa.

Po co społeczeństwu taki Sejm? Do czego służy? Jaką rolę pełni?

Tworzy iluzję uchwalania ustaw, które i tak są ustalane w innych gremiach, a posłowie głosują jedynie "za przewodnikiem stada", bo nie mają pojęcia, czego te ustawy dotyczą.

 

Końcowym wnioskiem jest jedno: należy rozpędzić ten Sejm "na cztery wiatry". W zamian wprowadzić demokrację bezpośrednią.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo