Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
110
BLOG

Polska, polskość, Polacy; Rzeczpospolita (3)

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

 

2. Syntaktyka filozofii

 

Z celu istnienia człowieka wynikają podstawowe wartości, które stanowią o zasadach, na jakich kształtować się będą dalsze relacje w dziele tworzenia stosunków społecznych.

 

 

Wskazane założenia  dają możliwość wyłonienia kilku odrębnie rozwijających się systemów filozoficznych:

  • chiński
  • hinduski
  • personalistyczny
  • inkaski
  • nahua (aztecki)

 

 

Czy możliwe są inne systemy filozoficzne, jako bazowe, dla struktur politycznych?

Wydaje się, że ze zwyczajów i relacji społecznych np. ludów Australii i terenów sąsiadujących, jest możliwy do wyodrębnienia system filozoficzny. Jednak wątpliwe aby, w dającej się przewidywać przyszłości, mógł ten system mieć wpływ na geopolitykę.

 

Trzy pierwsze systemy są dobrze rozwinięte, z bogactwem rozważań dotyczących różnych aspektów sytuacyjnych. Określony tu jako personalistyczny – to połączenie myśli rozwijającej się w rejonie Środkowego i Bliskiego Wschodu, Europie, a swymi wpływami obejmujący cały świat. Włączyć doń należy zarówno  judaizm i chrześcijaństwo, jak i islam.

Podstawą określenia jest  traktowanie Stwórcy jako Osoby.

 

Systemy amerykańskie nie wytworzyły się w pełni; stanowią raczej zaczątek systemów. Daje się jednak określić zasadnicze elementy, wokół których idee były formułowane.

 

Każdy z systemów filozoficznych wytworzył własne wartości stanowiące podstawę kształtowania relacji społecznych. Nawet język opisu i definicje poszczególnych określeń są różne.

 

Zasadniczym błędem, jaki jest czyniony w znanych  rozważaniach tematycznych, to próba opisu jednego systemu poprzez kategorie innego. Jest to szczególnie zauważalne w systemie personalistycznym; myśl ta dążyła do uniwersalizmu z przyznanym sobie prawem narzucania  rozwiązań. Tymczasem niektóre określenia zupełnie odstawały od zakresu pojęciowego występującego w innych systemach;  są tam kompletnie niezrozumiałe.

 

Także obecnie próby wyjaśniania decyzji podejmowanych choćby przez Chiny, gdy jest to czynione poprzez pryzmat wartości systemu personalistycznego z jakim mamy do czynienia na Zachodzie, prowadzi do bezsensownych wniosków.

 

Jeśli zatem szukać podstaw do tworzenia rzeczywiście uniwersalnego systemu należy zacząć od ustalenia wartości bazowych. Wszelkie dotychczasowe próby nie dały pozytywnych wyników.

 

 Obecnie daje się zauważyć tendencję do odtwarzania się systemów filozoficznych, także jako tworów gospodarczo–społecznych. Tendencja jest wyraźna i nie jest możliwe jej zatrzymanie. Świat ponownie staje się wielobiegunowy.

 

 

 

2. 1. 1  System chiński

 

Istotą jest przekonanie, że rozwój człowieka odbywa się w społeczeństwie, któremu struktury organizacyjne nadaje władca (władza) z mandatu Nieba.

Człowiek, jednostka ludzka, rozwija się (może się rozwijać) jedynie w  społeczeństwie, a pozycja w hierarchii jest wyznacznikiem stopnia rozwoju.

Osoba spoza systemu (barbarzyńca) jest poza drogą rozwojową, czyli jest jednostką na równi ze światem przyrody.

Z kolei każdy członek wspólnoty utrzymuje więzi z innymi  poprzez strukturę społeczną; brak więzi poziomych. Te występują jedynie w rodzinie/rodzie. W efekcie jedną z cech szybko dostrzeganą przez obserwatorów jest brak empatii w relacjach; te są budowane wyłącznie poprzez pryzmat struktury społecznej.

W zasadzie cel rozwojowy nie jest ustalony. Liczy się droga wzrostu duchowego, a cel ma się ujawniać wraz z osiąganiem stopni rozwojowych. Niebo, czynnik wpływu na ludzkie wybory, nie jest jednoznacznie określone odnośnie swej istoty; kontakt z Niebem dotyczy tylko władzy zwierzchniej, czyli cesarza – Syna Nieba. Nie ma zatem nawet potrzeby roztrząsania kwestii formy istnienia Nieba, gdyż kontakt członka społeczności systemu chińskiego z Niebem nie występuje.

 

 

2. 1. 2  System hinduski

 

Celem rozwojowym człowieka jest wyzwolenie się z wpływów karmicznych, czyli usunięcie się z tego świata, który jest traktowany jako rodzaj  rejonu przejściowego na drodze rozwojowej.

 Święta jest struktura społeczna (kastowa) ułatwiająca drogę rozwojową.

Więzi mogą być tworzone w obrębie kasty, czyli jednostek o zbliżonym poziomie. Kasty niższe są traktowane jako podłoże pozwalające na wzrost jednostek kast wyższych.

Jeden z najpełniej rozwiniętych systemów filozoficznych. W jego ramach powstało szereg odmienności cywilizacyjnych – jedną z nich jest buddyzm, który także wytworzył wiele własnych odmienności.

 

 

2. 1. 3  System inkaski

 

Nie były określone cele rozwojowe – podstawą było podtrzymanie istnienia – życia. Najwyższy bóg to Wirakocza (Viracocha, Wira Quchan)  czyli „rozsadnik życiodawca”. Jednak po zapoczątkowaniu życia usunął się w cień pozostawiając formy rozwojowe własnemu biegowi; pierwotny impuls życia zawiera w sobie wskazania rozwojowe kształtujące kierunek przemian.

Życie – istnienie, po nadaniu mu impulsu rozwojowego przez Wirakoczę, rozwija się przybierając różne, coraz bogatsze  formy. Zadaniem ludzi jest kontynuacja tego procesu. Wszelkie działania idące w tym kierunku są przemianami rozwojowymi, a miejsce w strukturach społecznych stan ten podkreśla.

 

2. 1. 4  System nahua

 

Najsłabiej ideowo  rozwinięty. Opiera się na wierze, że celem istnienia ludzi jest podtrzymywanie istnienia – o tyle specyficznie, że świat do życia powołali bogowie, którzy na ten cel poświęcili własne istnienie. Ludzie zatem są zobowiązani do podtrzymywania istnienia i wzrostu świadomości aż do osiągnięcia stanu, gdy możliwe będzie  ofiarowanie siebie na rzecz innych. Te najlepsze, najbardziej rozwinięte jednostki, swym poświęceniem podtrzymują istnienie świata, a same uzyskują status „boski”.

 

 

2. 1. 5  System  personalistyczny

 

Najkrótszym określeniem celu istnienia ludzi jest rozwój, którego końcowa faza doprowadzi do uzyskania świadomości równej Stwórcy. Prawo do takiego postawienia problemu daje fakt traktowania ludzi jako osoby, czyli byty partnerskie względem Stwórcy. W chrześcijaństwie wyrazem personalizmu jest Modlitwa Pańska zaczynająca się od słów: „Ojcze nasz...”.

Bo jeśli Bóg jest Ojcem ludzi, to mają oni prawo do rozwoju takiego samego, jak Ojciec.

Które idee cywilizacyjne mogą być zaliczane do systemu personalistycznego? Wydaje się to oczywiste – wszystkie te, które przyjmują istnienie Boga osobowego. Na tej zasadzie, że skoro Stwórca jest Osobą – czyli Osobnym Bytem, to także byty stworzone, po uzyskaniu świadomości, stają się bytami osobnymi.

Nie jest istotne, czy jako byt osobny, w danej fazie rozwojowej, traktuje się jednostkę (ludzką), czy też jest to jakaś grupa – plemię, lub tp.

Zaznaczam to ujęcie, gdyż prof. Koneczny zaliczał Cywilizację Żydowską (ale i inne poza Łacińską) do typu gromadnościowego. Jako cywilizację typu personalistycznego uznawał jedynie Cywilizację Łacińską. Wprowadzone rozróżnienie istotnie rzutuje na sposób kształtowania rozumienia rzeczywistości.

 

 

Tyle w skrócie. Bogactwo rozwiązań możliwości rozwojowych jest tak duże, że wymaga bardziej szczegółowych wyjaśnień. Zwłaszcza wobec uwikłań i przekierowań głównych myśli ideowych.

 

Można twierdzić, że system personalistyczny wywodzi się z aryjsko-chrześcijańskiego i jego degeneracja zawsze tworzy formy rozwojowe ewoluujące w kierunku totalitaryzmu. W tym systemie istotną rolę odgrywają objawienia nadające kierunek rozwoju idei. To ułatwia manipulację poprzez przypisanie własnym poglądom własności objawionego przekazu.

 

Rozważania dotyczące wpływu tak rozumianego personalizmu wymagają wszechstronnego namysłu, a wpływy dają się zauważyć we wszystkich dziedzinach aktywności społecznej. Warto zwrócić uwagę na aspekt stosunku do nauki, wynikający ze wskazanego czynnika:

Potrzeba, czy też prawo dążenia do wzrostu świadomości aż do bliskiej Stwórcy, obliguje do poznawania zasad – praw regulujących zjawiska naszej rzeczywistości. To cele tożsame z celami stawianymi nauce.

Nauka – poznanie - staje się jednym z istotnych celów systemu filozoficznego; celu samego w sobie, gdyż wiedza jest nieodłącznie związana ze wzrostem świadomości.

Z kolei posiadając tę wiedzę można ją wykorzystać w sposób zgodny - współpraca, bądź niezgodny – narzucanie swoich poglądów.

 

  • Pierwsza, to  uznanie  samodzielności innych bytów z nadzieją na własne wybory prowadzące do partnerstwa.
  • Druga, to  kierowanie rozwojem poprzez nadanie praw i ich egzekucja.

 

Te dwa modele stosunku do otoczenia mają swoje przełożenie także w relacjach międzypaństwowych, a szerzej międzycywilizacyjnych i międzysystemowych.

Personalizm z prawa dążenia do wzrostu świadomości, aż do uniwersalnej, czyli dorównującej Stwórcy, może tworzyć system hierarchiczny wynikający z usystematyzowania bytów na bazie posiadanej świadomości. Racja bytu o wyższej świadomości jest wtedy racją nadrzędną dla bytów o świadomości niższej. Czyli wyższy poziom hierarchii upoważnia do narzucania swoich poglądów innym.

 

Można sądzić, że ta sytuacja jest tożsama np. z hierarchią systemu chińskiego. Tak jednak nie jest, gdyż tam tworzony jest jeden system hierarchiczny wynikający z mandatu Nieba, podczas gdy w Europie, wobec celu jakim jest dorównanie Stwórcy, każda jednostka może tworzyć własną hierarchię wartości (personalizm).

 

 

2. 2  Podsumowanie: filozofia a geopolityka

 

Wyraźnie widać, że świat przestał być jednobiegunowy. Mamy bloki polityczne pokrywające się z wyegzemplifikowanymi systemami filozoficznymi. Spośród nich jedynie brak systemu politycznego opartego na filozofii azteckiej.

To jednak, w dłuższej perspektywie, nie jest żadnym czynnikiem istotnym. Blok polityczny może powstać, a np.  południowe stany USA są coraz wyraźniej zasiedlane przez ludność pochodzącą z Meksyku  (Latynosi). Przy rozpadzie struktur państwowych USA – a jest to możliwe – system filozofii nahua może odegrać istotną rolę przy tworzeniu się odmienności systemowej i cywilizacyjnej.

 

Innym elementem, nie pasującym do proponowanej „układanki”, jest Rosja. Ten twór, w świetle przedstawionych wywodów, jest połączeniem systemu filozofii chińskiej i personalistycznej w wersji Cywilizacji Bizantyńskiej.

Twory synkretyczne nie mają cech trwałości; łatwo ulegają rozpadowi i jeśli do tego dochodzi – na ich miejscu powstają, po okresie zamieszania,  struktury jednolite.

Można się spodziewać, że nastapi rozpad Rosji: Syberia wejdzie w strefę oddziaływania systemu filozofii chińskiej (nie musi dojść do przyłączenia do Chin; to może być rodzaj federacji), część zachodnia może utworzyć odrębną cywilizację w ramach systemu filozofii personalistycznej. Może to być wersja nacjonalfaszystowska jaką proponuje Dugin, ale też wzorem mogą być rozwiązania jakie były stosowane w Cywilizacji Polskiej. Zaznaczyć należy rosyjską odrębność.

Niecierpliwym należy przypomnieć, że cywilizacje „żyją własnym życiem”, gdzie czas spełnia inną rolę; te procesy są długotrwałe i nie należy ich mierzyć miarą życia człowieka.

 

 

Przedstawione uwagi są szkicowym ujęciem rozważań dotyczących wpływu czynników kulturowych na stan państw, a szerzej – cywilizacji. Czy są to błahe wywody?

Warto zauważyć, że np. w Chinach miało miejsce szereg odkryć o charakterze technicznym, które jednak nie wpłynęły istotnie na rozwój tamtego społeczeństwa.

Te same odkrycia i to dokonane znacznie później, w Europie stały się podstawą potęgi państw tu położonych. Można twierdzić, że było to wynikiem personalizmu, idei pozwalającej budować odrębność jednostkową przy wykorzystaniu odkryć technicznych.

Więcej. Prace techniczne były i są stymulowane personalistyczną potrzebą poznania struktur rzeczywistości. To zaś pozwala na wykorzystanie wyników przy tworzeniu potęgi państw.

W tym kontekście chińskie, czy hinduskie osiągnięcia techniczne, są wynikiem reakcji na stan techniki Zachodu, a nie wynikiem własnych poszukiwań wynikających z doktryny filozoficznej.

Jeśli zatem nastąpi „spowolnienie” lub zastój w dziedzinie poznawczej, czyli gdy stosowanie i wdrażanie osiągnięć nauki przestanie stanowić o istotnej przewadze Zachodu, nastąpi „wyrównanie techniczne” prowadzące do osiągnięcia równowagi ideowej między poszczególnymi systemami politycznymi.

W przypadku, gdy środki techniczne nie stanowią o przewadze, czynnikiem decydującym staje się demografia.

Wygląda na to, że z taką sytuacją mamy do czynienia obecnie.

 

 

 

 

2. 3  „Miejsce człowieka”

 

 

Jednym z elementów, na który chcę szczególnie zwrócić uwagę, to stosunek do rzeczywistości. We wszystkich systemach, poza personalistycznym, rozważa się rolę człowieka, ale i całego otoczenia,  jako istniejących „wewnątrz”. Czyli traktuje się rzeczywistość jako czynnik wewnątrz którego odbywają się procesy życiowe.

System personalistyczny ma prowadzić do „dorównania” Bogu, a zatem poszukiwane jest wyjaśnienie sposobu powstania świata w wymiarze transcendentnym.

Dlatego tak istotny jest w tym systemie rozwój nauki – w naszym obecnym rozumieniu – jest bowiem próbą znalezienia „zewnętrznej” perspektywy  dla oglądu rzeczywistości.

 

 

 

 

 

2. 4  Synteza systemów filozoficznych

 

 

Czy można dokonać syntezy systemów filozoficznych, a jeśli tak – to na jakiej podstawie? We wcześniejszej części opracowania stwierdziłem, że jedyną nasuwającą się bazą odniesienia jest cel istnienia człowieka.

Aby wskazać jakie czynniki spowodowały przyjęcie tego stanowiska konieczne jest sięgnięcie do źródeł zainteresowania tematem, a które doprowadziły do wspomnianej konkluzji.

 

Zainteresowania kwestiami cywilizacyjnymi w sensie historiozoficznym nie wynikły z racji rozważań naukowej natury. Są i były związane z próbą odpowiedzi na pytanie jakimi standardami należy się kierować w życiu codziennym. Czy powinny to być stałe wartości odniesienia i jakie? W jakim zakresie ważne jest kierowanie się własnymi potrzebami i emocjami, a w jakim przewagę powinien mieć altruizm?

 

W tym miejscu konieczne jest zaznaczenie, że wyjściowa dla rozważań jest filozofia personalizmu. Dążąc do uniwersalizmu nie można zapominać o miejscu w którym zaczynamy tę drogę.

 

Na te i podobne pytania nie ma prostych w odpowiedzi. System filozoficzny w jakim żyjemy „wdrukowuje” w nasz umysł postawy uważane za właściwe, a przynajmniej poprawne. Do tego przedstawia „idealne” wersje takich postaw w przykładach.

I jednocześnie obserwujemy tzw. „prozę życia”, gdzie wszystkie te zalecenia są nagminnie łamane.

Efektem staje się mentalny galimatias, dodatkowo podsycany obowiązującą doktryną „wielokulturowości”, która zawiera w sobie odniesienia do różnych systemów wartości leżących u podstaw poszczególnych kultur. Takie ujęcie jest możliwe przy braku jednolitej klasyfikacji pojęć powiązanych z  kulturą i cywilizacją; często traktuje się je zamiennie.

 

Wielkim krokiem naprzód  w tej dziedzinie były prace prof. Konecznego, który zaproponował prowadzenie rozróżnień w oparciu o system wartości podstawowych, do których zaliczył: prawdę, dobro, piękno, dobrobyt i stosunek do zdrowia.

Mimo wyraźnie prokatolickich sympatii prof. Konecznego, co znalazło wyraz w ukształtowaniu idei Cywilizacji Łacińskiej, na podstawie jego prac, najważniejszym wyłaniającym się wnioskiem jest  stwierdzenie, że religie nie tworzą cywilizacji; cywilizacje powstają w ramach systemów filozoficznych, w oparciu o wspólnie uznawany system wartości podstawowych.

 (Stwierdzenie jest już mojego autorstwa. Zaznaczam, aby nie przypisywać stwierdzenia prof. Konecznemu, co mogłoby być przyczyną nieporozumień).

 

Czy religie, w tym tzw. religie objawione, kreują wartości? Wydaje się, że takie ujęcie jest błędne. Należy najpierw odróżnić powstawanie religii „prawdziwych i fałszywych”. Tu jedynym kryterium jest zgodność, lub przeciwstawianie się naturze świata.

Religie prawdziwe nie mogą być sprzeczne z Dziełem Stworzenia – nie mogą zatem nieść przesłania z nim sprzecznego. Same objawienia mogą  być traktowane jako przekaz wskazujący kierunek rozwoju, bądź też jako ostrzeżenie przed wyborem błędnej drogi.

Właściwym jest tu stwierdzenie św. Tomasza z Akwinu, że nie może być sprzeczności między wiedzą, a wiarą.  Jeśli takowa występuje, to należy szukać błędu w założeniach do tego prowadzących – mogą one wystąpić w obu dziedzinach.

 

W narzucaniu systemu wartości otrzymanych w objawieniu jest zasadnicza sprzeczność: aprioryczne przyjęcie tych wartości jest ograniczeniem wolnej woli człowieka, co wiąże się z odrzuceniem personalizmu, z drugiej zaś przeczy wszechmocy Stwórcy, gdyż zakłada stworzenie świata niedoskonałego, który dopiero w czasie istnienia jest „korygowany” wprowadzaniem praw dostosowanych do etapu rozwoju.

 

Już z przedstawionego powyżej rozumowania wynika, że religii nie można traktować jako „sztywnej” wyliczanki reguł, a jedynie wskazań pomagających w wyborach. Człowiek pozostaje więc sam, gdyż instytucje życia społecznego opierają się na odniesieniach do różnych systemów wartości. A  z tym spotykamy się w naszym życiu codziennym.

 

Wnioskiem jaki wysnuć można z tych rozważań jest stwierdzenie: Cywilizacje kreują religie. Nigdy odwrotnie.

 

Podsumowując ten fragment  trzeba zauważyć, że nie da się jednoznacznie wskazać sposobu postępowania, reguł jakimi należy się kierować, gdyż zawsze można się spotkać z czynnikami podważającymi je w praktyce życia.

 

Czemu zatem mają służyć rozważania tu podejmowane?

 Są próbą usystematyzowania reguł i zasad w spójnym pojęciowo systemie odniesień.

Podstawową sprawą jest przedstawienie sposobu kształtowania poglądów prowadzących do określonych konstatacji. Czy linia rozumowania zostanie zaakceptowana przez Czytelnika – to już odrębna kwestia.

 

Chcę tu zwrócić uwagę na jeszcze jedno. Otóż książka „Cywilizacja Polska” powstała w wyniku uświadomienia, że na podstawie istniejącej wiedzy, zasad współżycia i medialnych przekazów, mimo często świadomych manipulacji interpretacjami zdarzeń historycznych i narzucanych reguł myślenia, jest możliwe, po odrzuceniu wielu „wdrukowań mentalnych”,  ukształtowanie   zasad postępowania spójnych zarówno w wyrazie społecznym, jak i indywidualnym. Właśnie to upoważnia do twierdzenia o występowaniu rodzimej, spójnej  odmienności organizacji życia społecznego, którą można określić jako CYWILIZACJA POLSKA.

Przekonanie to było budowane drogą zaczynającą się od zasad dotyczących jednostki, poprzez rodzinę i coraz wyższe struktury organizacyjne życia społecznego.

 

Nie zawsze takie ujęcie jest przekonywające. Trzeba bowiem często „wysupłać” z wielu zjawisk te, które istotnie sygnują dane społeczeństwo. To zaś nie zawsze jest akceptowane, gdyż zakłada pewną arbitralność ocen; pojawia się także zarzut o dobieraniu przykładów do przyjętych założeń. Na pewno  ma to swoje uzasadnienie. Jedynym kryterium wartościującym jest zdolność przekonania Czytelnika poprzez logikę argumentacji.

 

W tej pracy próbuję zastosować odrębny od poprzedniego sposób narracji. O ile bowiem poprzednio można było traktować opisy jako obserwację zjawisk społecznych, często traktowaną jako „obserwacja uczestnicząca”, to obecnie próbuję to zrobić z pozycji „obserwatora zewnętrznego”.

To bardzo ryzykowne podejście, narażone na zarzut „obrażania Stwórcy”. Traktuje bowiem o (możliwych) Bożych Zamierzeniach dotyczących  zarówno stworzenia świata, jak i kierunków rozwoju.

Dla wielu ludzi już samo ujęcie zagadnienia w ten sposób jest  bulwersujące – nawet jeśli jest to czynione nie w odniesieniu do Boga, a tych, którzy zostali uznani za świętych KRK, czy innych wyznań. „Prawa Boże” są dla nich święte i nie podlegające analizie. Warto sobie uzmysłowić, że w systemie filozofii okołoeuropejskiej, gdzie występuje znaczący wpływ judaizmu sygnowany Biblią, właśnie tam, zaczynając od Księgi Rodzaju, taki tok narracji jest zaprezentowany – opis jest czyniony z punktu widzenia obserwatora „przyglądającego się” dziełu stwarzania.

 

Dodatkowym wnioskiem jest tu stwierdzenie, że aby rozważać alternatywną, względem obecnej , organizację życia społecznego, trzeba zacząć od korzeni przynajmniej tak głębokich jak te, na jakich oparta jest obecna struktura. Lepiej zaś jest sięgnąć głębiej.

Skoro zaś judaizm kształtuje swą doktrynę od opisu stworzenia świata, to głębszym ujęciem jest wskazanie powodów stworzenia.

 

Różnica polega na tym, że judaizm wskazuje cele istnienia świata „po stworzeniu”, czyli takie, które mogą być zmieniane, gdyż nie leżą u podstaw istnienia.

Wskazanie powodów stworzenia – eliminuje dowolność interpretacji.

Ocenę pozostawiam Czytelnikom.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo