Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
72 obserwujących
1112 notek
401k odsłon
48 odsłon

Świadomość

Wykop Skomentuj

Kilka notek zawierało odniesienie do świadomości w relacji do otoczenia. Brak jednak uwag dotyczących samej świadomości: czym jest.

Pisząc swoje uwagi świadomie chcę pominąć rolę Stwórcy, który wszak ukształtował tak rzeczywistość, że mogła pojawić się świadomość bytu. Ta kwestia jest odrębna i wymaga odmiennego ujęcia; wcześniej wskazywałem na MIŁOŚĆ jako przyczynę.

Tu jednak chcę zająć się techniczną stroną kształtowania się naszej świadomości.

Czy nasza świadomość zawiera elementy prenatalne? Być może, ale te wydają się mało istotne w procesie kształtowania się świadomości (można o tym dyskutować). Patrząc na nasze funkcjonowanie na ziemi – wydaje się, że pierwsze przejawy świadomości mogą występować już w łonie matki. To reakcje na bodźce. Jednak przejawy te nie wydają się być przesądzające, gdyż organizm dziecka jest częścią matki i odczuwa wszystko w zgodności z jej odczuciami: wszystkie potrzeby i bodźce są odbierane jako składowa jednego organizmu.


Samodzielne odczuwanie pojawia się (tak można sądzić) po porodzie, gdy dziecko spotyka się z odrębnością świata zewnętrznego. Choćby sprawa temperatury otoczenia. Dziecko zauważa, że nie jest częścią tej samej „stabilności”; jest odrębne. 


Odrębność pozwala na naukę pojawiających się bodźców. W pierwszej fazie jest to odbiór bierny. Dopiero z czasem występuje chęć wpływu na otoczenie.

(Kiedyś czytałem uwagi Matki Teresy z Kalkuty, która pisała, że dzieci porzucone, którymi nikt się nie opiekował, nie umiały płakać. Wskazywałoby to, że płacz jest wyuczoną reakcją mającą na celu spowodowanie zmiany otoczenia).

Cały proces wychowywania dziecka jest procesem uczenia się reakcji na określone zjawiska, a są one z jednej strony zewnętrzne, ze świata zewnętrznego i wewnętrzne, czyli jest to uczenie się własnych reakcji organizmu na głód, zimno/ciepło, ból itd.

Dopiero mając opanowane te podstawowe relacje – wchodzimy w świat wyobraźni, która jest tworzona „na obraz i podobieństwo” znanych nam już zjawisk.


(Krąży opis sytuacji, gdzie niewidomi spotykają słonia i na podstawie dotyku próbują stworzyć swoje wyobrażenie z czym mają do czynienia).


Wyobrażenia mogą być kojarzone poprzez wszystkie 5 zmysłów jakie posiadamy; skojarzenie może być wywołane opisem słownym, dźwiękiem, zbliżonym obrazem, ale też dotykiem, czy smakiem.

Abstrakcja – to chyba wyobrażenie bazujące na skojarzeniach, ale nie mające odzwierciedlenia w poprzednich doświadczeniach.

W takim opisie świadomości dodać należy, że w takim samym stopniu dotyczy ona reakcji „międzybytowych”, czyli sposobów reakcji innych bytów (także ludzi) na określone bodźce.

Czyli – nasza świadomość jest doświadczeniem jakie uzyskaliśmy w procesie nauki względem zdarzeń i bytów (zwłaszcza ludzi) w środowisku naszego istnienia. Jesteśmy świadomi reakcji jakie zachodzą między bytami , w tym także względem nas.

Tym jest nasza świadomość.

Całe życie doświadczamy coraz nowych sytuacji, co powoduje, że nasza świadomość wzrasta. Czynnikiem blokującym jest pamięć, jako że część doświadczeń jest zapominana.

Dochodzi do tego czynnik selekcji; niektóre doświadczenia uznajemy za nieistotne z punktu widzenia naszych potrzeb rozwojowych – jeśli robimy to świadomie.

Drugi ważny czynnik: nauka polega na „przyswojeniu” wiedzy o powtarzalnych zjawiskach. Jednorazowo występujące zdarzenie w powtarzających się okolicznościach jest odrzucane jako niewiarygodne. Można więc mówić o tym, że mamy ŚWIADOMOŚĆ ANALOGOWĄ.

Jednorazowy „wyskok” jest odrzucany na zasadzie uśrednienia. Dopiero częściej pojawiające się zjawisko tworzy podstawę do zmiany poglądu na daną kwestię.

Jaką rolę spełnia w naszej świadomości „czynnik artystyczny”? Czy można mówić, że są to „wpływy zewnętrzne dotykające tylko niektórych ludzi?

Trudno o jednoznaczną ocenę. Poczucie piękna jest w znacznej mierze wkomponowane w naszą świadomość przez otoczenie – te stany nie są li tylko jednostkowym przypadkiem. Są wynikiem harmonii relacji społecznych, których odwzorowanie ma różną postać – choćby w postaci w relacjach kształtu (proporcje). Jednak ten wpływ tylko pozwala na rozwinięcie zdolności jednostkowych w tym kierunku.

Natomiast zakres naszych możliwości rozwojowych w różnych dziedzinach jest, jak dotąd, nieokreślony. Czy wynika z genetyki (przynajmniej w części), czy jest to inny wpływ – nie ma jednoznacznych ustaleń.

Istnieje tu wzajemna relacja zwrotna – większe zainteresowanie daną dziedziną zawsze owocuje pojawieniem się ludzi o szczególnych zdolnościach w tych kierunkach.

Opisana świadomość została tu opisana od strony technicznej, w jaki sposób powstaje i co obejmuje. Jej powstawanie jest głęboko zakorzenione w naszym „zarodku życia”, a ten dotyczy nie tylko ludzi, ale i innych form życia charakteryzującym się podobnym cyklem rozwojowym.


Czytałem opis sytuacji, gdzie uciekający zesłańcy syberyjscy usłyszeli pojawiający się dźwięk. Z obawą i koniecznym zainteresowaniem ustalili jego źródło. Okazało się, że na polanie siedział niedźwiedź, który szarpał za strzaskany piorunem kikut drzewa, co powodowało wydawanie dźwięku, a co budziło zainteresowanie misia. Inklinacje artystyczne mają nie tylko ludzie.

Wielu myślicieli odwołuje się do nadnaturalnych wpływów budujących świadomość. Sprawa trudna do wyjaśnienia. Na pewno część tych „interwencji” jest wynikiem wpływu własnego jednostki na stworzenie sobie wyobrażeń wynikających z ich przeświadczeń.

(Do takich przypadków można np. zaliczyć relacje osób biorących udział w seansach spirytystycznych, gdzie analiza „przekazów” zazwyczaj wskazuje zakres wiedzy dostępnej uczestnikom spotkania).

Jednak zdarzają się też przypadki przekazu informacji przekraczającej ten zakres wiedzy. Czy te zdarzenia mają wpływ na świadomość jednostek, a szerzej – zbiorowości? Przypadki warte analizy.


Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo