Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen
200
BLOG

O gwiazdach

Marcin B. Brixen Marcin B. Brixen Polityka Obserwuj notkę 10

Mamę Łukaszka tego dnia czekała miła niespodzianka. Otóż do "wiodącego Tytułu Prasowego" dodano miniaturową flagę Unii Europejskiej. Teraz mama biegała po mieszkaniu i zastanawiał gdzie tą flagę wetknąć. Dziadek powiedział głośno gdzie.
- No jak dziadek może! - oburzyła się mama Łukaszka. - Co to za słownictwo i w ogóle! Młodzież usłyszy i czego się nauczy, pytam? No czego?
- Młodzież nie słyszy - rzekł z irytacją dziadek. - Młodzież ma wszystko gdzieś i na nic nie zwraca uwagi. A nawet chciałbym, żeby dzieciaki podsłuchiwały, bo to pokazałoby, że maj jakąś ciekawość, że czymś się interesują. Ale nie!
- Co: nie? - zapytała siostra Łukaszka z korytarza.
- Interesujesz się otaczającym cię światem czy nie? - zapytała mama.
- Tak! - wypaliła siostra.
- Tak co? Czy wy nie możecie normalnie mówić? - załamał się dziadek. Zabrał mamie flagę i pomachał nią siostrze Łukaszka przed oczami.
- Co to jest?
- To jest flaga - odparła siostra i bardzo się ucieszyła.
- Bardzo ładnie, a co to za flaga?
- Unii Europejowej! - siostra ponownie bardzo się ucieszyła.
- Europejskiej - poprawił ją dziadek. - A teraz skup się! Co jest na fladze?
- Gwiazdki!
- Bardzo dobrze! A co one symbolizują?
Nastąpiła cisza.
- A muszą? - zapytała cicho siostra.
- Jak rany, oczywiście, że na fladze wszystko coś symbolizuje! - eksplodował dziadek.
- Dni tygodnia! - wykrzyknęła triumfalnie siostra.
- Przecież gwiazdek jest dwanaście! - zawarczał dziadek.
- Widocznie się pomylili!
- Oczywiście, że się pomylili - przytaknęła mama. - Przecież te gwiazdki oznaczają państwa członkowskie...
- Nieprawda! - wtrącił się z dziką satysfakcją dziadek. - Artysta, który stworzył flagę przyznał się, że się inspirował obrazem Maryi!
- Nie może być! - mama Łukaszka była głęboko urażona. - Przecież to by było niewybaczalne! Nietolerancyjne! Przecież takie piękne gwiazdki na pewno znaczą coś innego! Łukasz! - zobaczyła syna na korytarzu i zawołała go. - Powiedz co tu widzisz!
- Flaga - rzekł flegmatycznie Łukaszek. - Ale dziwna.
- Dlaczego dziwna?
- No, kolory się zgadzają. Ale Szwecja ma krzyż a nie gwiazdki.
- Szwecja? - mama otworzyła oczy zdumiona. - Szwecja ma jeszcze flagę?
- Oczywiście, że ma - powiedział z wyższością Łukaszek. - A gwiazdki na fladze ma na przykład USA.
- Słyszałaś? Ucz się! - dziadek zwrócił się do siostry Łukaszka. - Twój brat zna flagi innych krajów i wie, które państwo ma na fladze gwiazdy. Gdzie ty znowu lecisz?
- Oglądać gwiazdy! - krzyknęła siostra Łukaszka.
- Przecież jest jasno! - zauważyła mama Łukaszka. - Gdzie ona chce te gwiazdy oglądać?
- W telewizji - odparła siostra. - Dzisiaj jest finał jak gwiazdy tańczą!
- Takie tam gwiazdy to nie gwiazdy! - zapienił się dziadek.
- No jak to nie? - obruszyła się siostra. - Zaraz dziadkowi z internetu przeczytam biografię jednego z nich. Bo już tylko dwóch walczy o tytuł. W tym mój ulubiony. O, jest wikipedia. Arek... Grał w reklamówce makaronu i w serialach od wielkiego dzwonu.
- A ten drugi? - zainteresowała się mama.
- Ten drugi pracuje w telewizji i zapowiada programy...
- W tej samej stacji pracuje, co tańczy? No, to na pewno wygra - rzekł z cynicznym uśmiechem dziadek. Mama gwałtownie zaprotestowała, ale siostra zawołała ze zdumieniem:
- Skąd dziadek wie? Tu nawet piszą. W finale tańców zajął drugie miejsce... Y... E... Ale przecież finał jeszcze trwa...
Zapadła cisza.
- No - rzekł zachęcająco dziadek. - Zrozumiałaś? Będziesz głosować esemesem? Przecież już wiadomo kto wygrał.
- A kto wygrał? - rzuciła pytanie siostra i pogalopowała do telewizora. Wróciła po chwili i oznajmiła:
- Faktycznie, wygrał ten drugi. Ten, co zapowiada. Ale jedna rzecz mnie interesuje.
- Interesuje ją coś! - dziadek szczęśliwy wzniósł ręce do góry. - Pytaj, dziecko, pytaj.
- Skąd internet wiedział wcześniej kto wygra?
Załamani dziadek i Łukaszek pocieszali się nawzajem, co wykorzystała mama Łukaszka i zapytała z kim tańczył zwycięzca programu.
- Adam? - zastanowiła się przez chwilę siostra. - Z Joachimem!

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek. A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja. UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka