Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
224 obserwujących 1417 notek 1847356 odsłon
Marcin B. Brixen, 24 lipca 2017 r.

Dwumecz Uczciwych Trójmiasto z Fachowymi Stolica

463 6 0 A A A

Cały kraj żył futbolowym starciem Uczciwych Trójmiasto z Fachowymi Stolica.
- Bez przesady, nie cały - odezwała się z godnością babcia Łukaszka.
- Jak mówię, że cały, to cały - warknął dziadek.
- Jak ktokolwiek może kibicować Uczciwym Trójmiasto, przecież to oszuści! - wtrącił się tata Łukaszka.
- Może, liczba ich kibiców rośnie z dnia na dzień! - upierała się mama Łukaszka. - Ludzie spontanicznie zakładają ich szaliki...
- Jest lipiec - zauważyła przytomnie siostra Łukaszka.
- No i co z tego - rozzłościła się mama. - Jest wolność i ludzie mogą nosić co chcą!
...jakiś czas temu odbył się mecz Uczciwych z Fachowymi. Ci pierwsi na własnym boisku zmasakrowali przeciwnika 8:0. Duży udział w zwycięstwie miał napastnik Uczciwych, który pod koniec drugiej połowy, po szóstym strzelonym golu zszedł z boiska. Lecz nie zasiadł na ławce, tylko opuścił stadion i jeszcze nim się spotkanie zakończyło był już zawodnikiem Eutanazja Bruksela.
- Opuszcza pan Uczciwych w trakcie meczu? - pytali kibice.
- Przecież my nie mamy z kim przeghać! - tłumaczył się napastnik.
Rzeczywiście. Fachowym szło jak po grudzie. Swój udział miał w tym też sędzia...
- To arbiter klasy światowej! - upierali się kibice Uczciwych.
...który był jednocześnie prezesem lokalnego oddziału niewidomych...
- Jest wolność, wolno należeć gdzie się chce!
...a jego syn grał - akurat tak się złożyło, w drużynie juniorskiej Uczciwych.
- No to co z tego! To przecież nie on, tylko jego syn! To co, synowi już nic nie wolno? Paranoja! - zakrzykiwali się zwolennicy drużyny z Trójmiasta.
Pierwszy mecz skończył się więc wynikiem 8:0.
- Jak to: pierwszy mecz? - spytali wystraszeni zawodnicy Uczciwych.
- Bo teraz czas na rewanż! U nas! - i ekipa Fachowych zatarła ręce.
Rozpoczęło się drugie spotkanie. Fachowi zaskoczyli przeciwnika kondycją i taktyką. Grali świeżo i szybko. Uczciwi próbowali faulować, lecz nowy sędzia nie pozwalał na nieczystą grę. Pokazał dwie czerwone kartki i ekipa Uczciwych zmalała do dziewięciu.
Kibice z Trójmiasta zachowywali się strasznie. Wisieli na siatkach odgradzających ich sektor, wyli i domagali się redukcji drużyny Fachowych również do dziewięciu osób. Wtedy byłoby uczciwie ich zdaniem.
Napastnikiem Fachowych był niejaki Ildefons, zwany przez kibiców drużyny przeciwnej pogardliwie Alfonsem.
- Do roboty, Ildefons - oświadczył kapitan Fachowych. - musimy odrobić osiem bramek!
- To jest niemożliwe! - śmiali się kibice Uczciwych.
- To jest niemożliwe - wzdychali kibice Fachowych marzący chociaż o honorowym trafieniu.
I wszyscy byli w ciężkim szoku bo tuż przed końcem pierwszej połowy wynik był 8:0 dla Fachowych.
- Jak oni to zrobili? - wyjąkali wszyscy.
- Wystarczy nie pudłować - oznajmił ofensywny pomocnik Fachowych.
Kapitan Uczciwych rzucił pomysł wypożyczenia na drugą połowę ich byłego napastnika z Eutanazji, ale napastnik odmówił.
Sędzia już spojrzał na zegarek, dochodziła czterdziesta piąta minuta spotkania.
- Decydująca akcja! - zakomenderował kapitan Fachowych.
Przedarli się przez pierwszą linię Uczciwych. Przez drugą linię. Krótkie podanie do wychodzącego na pozycję Ildefonsa, który miał przed sobą tylko bramkarza i...
- Stop - Ildefons zatrzymał wszystkich. - Spójrzcie no tylko tam!
Przy linii bocznej leżał zawodnik Uczciwych. Nikt go nie sfaulował, po prostu kiedy inni biegnący za piłką go minęli, to położył się na murawie i tarzał udając faul. - Pomyślmy przez chwilę o idei sportu. Czy to jest to, czego oczekuje od nas publiczność? Nie. Publiczność nie oczekuje od nas, abyśmy wygraną jednej drużyny zastąpili wygraną drugiej drużyny. Publiczność oczekuje od nas wyrównanej walki fair play. Długo o tym myślałem i naradzałem się z szefową klubu piłkarza z Pawełkowic. Nikt ze mną nie konsultował tego podania, oraz tego, że mam strzelać bramki drużynie grającej w osłabieniu. To niegodne harcerza, a ja byłem harcerzem. W związku z tym, może zejdzie dwóch naszych? Byłoby po równo?
- Nigdy - rzucił przez zaciśnięte zęby kapitan.
- No to może zagramy w siatkówkę, co?
- Jeszcze czego.
- W takim razie ja nie strzelę gole kiedy tamten biedak jest kontuzjowany.
- Zwariowałeś, chcesz im oddać piłkę? Przecież on udaje! - krzyczeli inni Fachowi.
Ildefons po namyśle wybił piłkę w stronę swojego bramkarza i rzekł radośnie uśmiechnięty:
- Rozpocznijmy cała akcję jeszcze raz!
Sfaulowany wstał i radośnie rechocząc pogonił za piłką.
- Coś ty zrobił?! - Fachowi złapali się za głową i popędzili pod swoją bramkę, goniąc piłkę i przeciwnika, aby nie zostawić swojego bramkarza w sytuacji sa na sam. Na szczęście rozległ się gwizdek sędziego i rozpoczęła się przerwa.
Dziwne zagranie Ildefonsa było różnie komentowane. Kibice Fachowych oburzali się twierdząc, że Ildefons liczy na transfer do Uczciwych. Komentatorzy sportowi twierdzili, że chciał zerwać z łatką Alfonsa. Kibice Uczciwych triumfowali, że Alfons pękł i mecz już jest ich.
--------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Polityka