Blog FYMa wrócił na Salon24 ale czy FYM wrócił?
Tu:
http://freeyourmind.salon24.pl/428579,rozmowa-z-jakuckimi
Odpowiedź na podstawowe pytanie dalej nie padła tj.
Dlaczego miejsce tragedii smoleńskiej nie zostało poddane starannym
medyczno-sądowym i kryminalistycznym procedurom?
Pytanie nie do FYMa a za FYMem do naszego miłościwie nam panującego Rządu????
ZE ŻRÓDŁA:
http://freeyourmind.salon24.pl/425006,aneks-3#comment_6256686
Cytat z abstraktu FYMa:
„Problem badania przyczyn i przebiegu „katastrofy smoleńskiej”
ABSTRAKT:
W dniach 11-12 marca 2010, a więc na miesiąc przed tragedią polskiej delegacji prezydenckiej, odbyła się w Wiśle ogólnopolska konferencja naukowa organizowana przez Polskie Towarzystwo Medycyny Sądowej i Kryminologii pod hasłem „Katastrofy jako problem medyczno-sądowy i interdyscyplinarny”. Na tejże konferencji jeden z przedstawionych referatów (opublikowany potem w formie artykułu w kwartalniku Archiwum Medycyny Sądowej i Kryminologii (2010, t. 60, nr 2-3, s. 146-150) autorstwa I. Ptasińskiej-Sarosiek i in., dotyczył katastrofy polskiego śmigłowca na Białorusi, do której doszło pod koniec października 2009, czyli niespełna pół roku przed 10-tym kwietnia 2010.
Mamy tu przykład katastrofy lotniczej rozgrywającej się za wschodnią granicą Polski i zarazem
1) przykład wykonywania czynności procesowych przez polskich specjalistów,
2) wiarygodną relację świadka,
3) dość szybko podjętą (obustronną) akcję poszukiwawczo-ratunkową w terenie, choć trwającą długo, bo aż do godzin porannych,
4) późniejsze medyczno-sądowe oględziny zwłok wraz z przeprowadzeniem sekcji (z udziałem przedstawicieli naszego kraju),
5) natychmiastowe udostępnie radiologicznej dokumentacji związanej z badaniami identyfikacyjnymi (po jej sporządzeniu w ramach wstępnych oględzin zwłok) itd.
Jeślibyśmy wedle tych kilku kryteriów spojrzeli na przebieg zdarzeń 10-04-2010 (i w następnych dniach), to – mimo nieporównywalnie poważniejszej skali tragedii – sytuacja wygląda zupełnie odmiennie (nie tylko jeśli chodzi o kwestię wzajemnie wykluczających się zeznań świadków tego, co się miało stać na smoleńskim Siewiernym). Biorąc zaś pod uwagę to, iż do wypadku miało dojść w parusettysięcznym mieście i w okolicach lotniska, a zwłaszcza kilkaset metrów od remizy strażackiej i niespełna kilometr od wojskowego szpitala mieszczącego się w Smoleńsku przy ul. Frunze – to już na wstępie można wykluczyć czasochłonną akcję poszukiwawczą (jaką musiano przeprowadzić „na bezludziu”, nocą, w trudno dostępnym terenie, gdy doszło do katastrofy polskiego śmigłowca na Białorusi). Tym sprawniej powinno więc w Smoleńsku tamtego tragicznego dnia wyglądać „przejmowanie kontroli” nad miejscem zdarzenia i poddawanie go starannym, medyczno-sądowym i kryminalistycznym procedurom. Dlaczego tak się nie stało?"
Liczę ,że dyskusja i debata publiczna w tych tematach będzie trwać dalej tu na Salonie24 aż do końca tj. do uzyskania odpowiedzi?Na razie dyskusja u FYMa jak widać zablokowana :(



Komentarze
Pokaż komentarze (75)