191 obserwujących
1225 notek
1104k odsłony
  435   1

Proukraiński zwrot (3)

Klęska Francji oraz oczekiwanie na wybuch wojny sowiecko-niemieckiej spowodowały porzucenie polsko-ukraińskich planów działań antysowieckich.

        Do wzmożonej aktywności zachęcała Polaków wyraźna ewolucja stanowiska władz rumuńskich, które pod wrażeniem agresji sowieckiej na Finlandię, zaczęły z coraz większą obawą patrzeć na sowieckiego sąsiada. Rosnące zagrożenie ze strony ZSRR skłaniało stronę rumuńską do odnowienia kontaktów informacyjnych z Polakami i snucia projektów bliskich planom prometeistów.

       W lutym 1940 roku Raczyński informował polski MSZ, że minister spraw zagranicznych Grigore Gafencu  miał wyrazić niepokój, że „alianci niedostatecznie orientują się w całokształcie tego problemu i konieczności rozbicia Rosji na części składowe, co po zwycięstwie nad Niemcami mogłoby jedynie gwarantować stabilizację pokoju w Europie”. Szczególną wagę przykładał Gafencu do rozwiązania kwestii ukraińskiej. W następnym miesiącu złożył Polakom ofertę poufnej współpracy na tym odcinku, proponował też szersze porozumienie, obejmujące m.in. ustalenie „wspólnej taktyki wobec całokształtu problemów sowieckich”.

      Wiosną 1940 roku  w polskim poselstwie w Sofii narodził inny reaktywowania pod egidą polskich władz na wychodźstwie szeroko zakrojonej akcji prometejskiej, którą kierować by miała centrala umiejscowiona w Paryżu albo Angers. Kierownictwu rezydującemu we Francji podlegać miały dwie centrale niższego rzędu – jedna zajmująca się obszarem naddunajskim, Bałkanami, Bliskim Wschodem i Japonią, druga nadzorująca działania w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. W poszczególnych krajach prace prowadzić mieli specjalni pełnomocnicy. W tym projekcie ważną rolę przewidywano dla Giedroycia, któremu wyznaczono rolę „zakonspirowanego pełnomocnika roboty prometejskiej”, mającego stworzyć sieć organizacyjną w Rumunii oraz na Węgrzech.

      W maju 1940 roku doszło w Bukareszcie do kolejnej narady polsko-ukraińskiej, poświęconej  wypracowaniu wspólnego stanowiska wobec obrad Wszechukraińskiego Kongresu Narodowego, który miał się zebrać ostatecznie w tym miesiącu  w Waszyngtonie.

       Działania prowadzone na terenie Rumunii stanowiły element szerszej akcji, którą starała się rozwinąć polska dyplomacja. W marcowej instrukcji minister Zaleski podkreślił, iż sprawa ukraińska „należy do tych pierwszoplanowych zagadnień, na których skupiać się powinna specjalnie czujna uwaga Ministerstwa Spraw Zagranicznych i jego aparatu terenowego”. W instrukcji oprócz obszernej analizy stanowiska poszczególnych ukraińskich ośrodków politycznych znalazły się rozważania na temat metod rozwiązania kwestii ukraińskiej w przyszłości oraz wytyczne co do kierunku rozmów w tej sprawie z aliantami i samymi Ukraińcami.

        Bardzo istotne dla działań podejmowanych przez polską ambasadę w Rumunii było zalecenie, by placówki zagraniczne pozostawały w stałym kontakcie z miejscowymi przedstawicielami Wielkiej Brytanii i Francji „celem informowania ich o stanie sprawy ukraińskiej i inspirowania w tej dziedzinie zgodnie z naszymi poglądami”. „Jest to szczególnie ważne – dodawał szef MSZ – na terenach bądź sąsiadujących z ZSRR, bądź związanych z tym problemem, bądź wreszcie posiadających skupienie emigracji czy mniejszości ukraińskiej”. Jeśli chodzi o kontrahentów ukraińskich, minister instruował: „Zasadniczymi partnerami naszymi w sprawie ukraińskiej są petlurowcy, ale nie uchylamy się również od rozmów i kontaktów z innymi kołami ukraińskimi, o ile uznają i rozumieją zasadnicze postulaty nasze w tej dziedzinie”.

        W tym samym czasie do stolicy Rumunii przyjechał Ołeksandr Sewriuk, który od wielu  lat mieszkał w Niemczech i pozostawał na usługach tamtejszego wywiadu. Na początku czerwca 1940 roku spotkał się z wysłannikiem polskiej ambasady (Giedroyciem lub Bączkowskim). W kontekście nieuchronnego konfliktu sowiecko-niemieckiego wskazywał na potrzebę normalizacji stosunków polsko-ukraińskich i proponował podjęcie wspólnych działań przeciw Sowietom. Innym jego celem było  wysondowanie stosunku polskich władz emigracyjnych do podejmowanych w kraju prób ugody z okupantem. Sewriuk wspomniał w związku z tym o swych rozmowach w Berlinie z Władysławem Studnickim i o antysowieckim współdziałaniu z Niemcami, jakie mieli rzekomo podjąć niektórzy oficerowie przedwojennej „dwójki”.

       Powyższe projekty rozwiały się w czerwcu 1940 roku po klęsce Francji w wojnie z Niemcami. Diametralnie zmieniła się również sytuacja Rumunii. Zaledwie cztery dni po kapitulacji Francji, 26 czerwca 1940 r., Związek Sowiecki wystąpił z ultimatum, żądającym przekazania mu Besarabii i Północnej Bukowiny. Bukareszt musiał ulec, a ostatnie skrawki terytorium zamieszkanego przez ludność ukraińską, z którego można było prowadzić niezależną akcję przeciw Sowietom, zostały zajęte przez Armię Czerwoną. Wkrótce swoje żądania terytorialne wysunąć mieli również Węgrzy.

        W nowej sytuacji polskie władze – naciskane przez Brytyjczyków – musiały się wycofać z planów ewentualnej akcji antysowieckiej. 22 czerwca attaché wojskowy w Bukareszcie otrzymał depeszę gen. Sikorskiego, w której Naczelny Wódz z naciskiem stwierdzał: „Wszelkie posunięcia idące na rozbicie Rosji wykluczone”. Od tej pory Sikorski zaczął traktować ZSRS jako potencjalnego sojusznika, wobec którego nie należy prowadzić wrogich działań.

        Idee prometejskie niewątpliwie wywarły wpływ na kierunek, w jakim w okresie powojennym ewoluowały poglądy Giedroycia i całego zespołu „Kultury”. W kręgu Redaktora pozostały też postacie związane z przedwojennym prometeizmem – Włodzimierz Bączkowski, Jerzy Stempowski, Józef Łobodowski oraz Jerzy Niezbrzycki.

Wybrana literatura:

Giedroyc a Ukraina Ukraińska perspektywa Jerzego Giedroycia i środowiska paryskiej „Kultury”
O. Hnatiuk - Ukraina na łamach „Buntu Młodych” i „Polityki”
J. Bruski - W kręgu spraw prometejskich i ukraińskich. Jerzy Giedroyc w Rumunii 1939–1941
M. Żebrowski - Jerzy Giedroyć. Życie przed „Kulturą”
J. Giedroyc - Autobiografia na cztery ręce
T. Dubicki - Konspiracja polska w Rumunii 1939–1945
C. Partacz, K. Łada - Polska wobec ukraińskich dążeń niepodległościowych w czasie II wojny światowej


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura