Cleofas Cleofas
690
BLOG

Do katastrofy smoleńskiej musiało dojść

Cleofas Cleofas Katastrofa smoleńska Obserwuj temat Obserwuj notkę 16

RMF FM ujawnia nowe odczytanie rejestratorów z kabiny prezydenckiego tupolewa.

Nowe odczytanie to eufemizm. To jest zupełnie nowe odczytanie, wprowadza dużo większą jasność odpowiedzialności za katastrofę 10 kwietnia 2010 roku.

Nowe odczytanie to zasługa biegłych Prokuratury Wojskowej. Odczytali o 30-40% więcej niż poprzedni eksperci z Instytutu Sehna i Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Policji. Nawet więcej niż fachowcy rosyjskiego MAK.

Dlaczego więcej, a zatem i lepiej? Gdyż pracowali na zupełnie nowej kopii nagrania z rejestratorów. Lepiej wykonanej – to należy pokreślić.

Nowe odczytanie z kokpitu tupolewa wprowadzi zupełne ogłupienie polityków, którzy ze Smoleńska uczynili broń polityczną.

Tak jest! To jest broń.

Przede wszystkim kabina pilotów była traktowana jak promenda przez dowódcę sił powietrznych gen. Andrzeja Błasika i szefa protokołu Mariusza Kazanę.

Piloci tych intruzów starali się wygonić z kabiny, ale im się nie udawało. Błasik był do końca.

Piloci nie tylko byli pod presją, ale przede wszystkim pod szantażem rangi przełożonych zmuszeni do lądowania za wszelką cenę (Błasik: „Faktem jest, że my musimy to robić, do skutku”).

Do ostatniej chwili wywierano presję, aby wylądować („Zmieścisz się śmiało”), choć dowódca tupolewa kpt Arkadiusz Protasiuk rozważał lądowanie na lotnisku zapasowym (Mińsk, Witebsk).

W sytuacji takiej presji na załogę i politycznego nacisku do katastrofy musiało dojść. Kto jest winien? Wyraźnie przeczytać można to w transkrypcji zapisu. Lot do Smoleńska (Katynia) służył celom politycznym Lecha Kaczyńskiego. Słowa Błasika „musimy to robić” dotyczą Lecha Kaczyńskiego.

Nowe odczytanie zapisu wprowadzi kompletną paranoję smoleńską. Wszak można sobie wyobrazić reakcję Jarosława Kaczyńskiego i jego „eksperta” Antoniego Macierewicza.

Politycy nie chcą się niczego nauczyć z katastrofy smoleńskiej, mianowicie od 5 lat fundują nam chroniczną katastrofę smoleńską, która niszczy przestrzeń publiczną. Jakby mało było 96 śmierci.

Po Kaczyńskim i jego ekspertach smoleńskich długo będzie trzeba naprawiać tak niematerialne, a decydujące w polityce i społeczeństwie, imponderabilia, jak zaufanie, patriotyzm rzeczywisty, a nie deklaratywny, wiarę w polskich fachowców, a nie niedorajdów ambicji.

Tak jak politycy zawłaszczają przestrzeń publiczną, do katastrofy smoleńskiej musiało dojść. Dlaczego jest ona przez 5 lat reanimowana? I jak długo jeszcze?

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (16)

Inne tematy w dziale Polityka