Pan Miller stwierdzil dzisiaj, ze jego komisja jest na etapie podsumowywania prac i w maju lub w czerwcu raport sie ukaze.Tyle, ze z malym zastrzezeniem, otoz komisja wystapila Rosjan o dokumenty do Rosji, lista tych dokumentow liczy stron 20.Dokumentow nie ma .ale Miller liczy ze w miedzyczasie Rosjanie przysla cokolwiek i wtedy praca nad raportem zacznie sie od nowa.
Miller dodal, ze nie nalezy sie spieszyc ,bo najwazniejsze dla niego aby dokladnie wszystko sprawdzic .Zgadzam sie , trzeba sprawdzac dokladnie.
Jedno mnie jednak rzucilo na kolana, . Miller nie ma dokumentow, nie wie . kiedy je . dostanie,i czy dostanie w ogole, ale juz . mowi ,ze raport jest na ukonczeniu i w maju lub czerwcu bedzie gotowy.
Czy ktos mi wyjasni, na jakiej zasadzie pracuje ta komisja?
Wraku nie maja ,czarnych skrzynek nie maja dokumentow nie maja .
Na szczescie maja jeszcze jedna tutke, na ktorej beda przeprowadzac eksperyment (o ile tutka sie znowu nie zepsuje)
Jak oni w ogole pracuja nad jakims raportem?Co oni chca przedstawic ludziom, i kiedy, bo cos mi sie zdaje, ze Miller gra na czas.
http://www.rp.pl/artykul/2,641331.html



Komentarze
Pokaż komentarze (4)