Monika Olejnik zacytowała fragment rozmowy, w którym Bogdan Klich mówi Edmundowi Klichowi, że miał słabą podstawę do sforumułowania tezy o winie Rosjan w sprawie katastrofy smoleńskiej: "Jeśli ktoś w 12. dniu po katastrofie jest w stanie sformułować w meldunku tezę, że Rosjanie powinni zamknąć lotnisko, to oczywiście dopytuję, jaka jest podstawa do sformułowania takiej tezy. I dowiaduję się w tej rozmowie, że podstawą są doświadczenia polskie, bo Polacy by w takich warunkach zamknęli swoje lotnisko. Więc ta teza nie wynika z materiału prawnego i badania rzeczywistej sytuacji tam na miejscu, jak to jest w Rosji. Sformułowanie takiej tezy było zbyt wczesne, i dlatego zwracam uwagę panu Edmundowi Klichowi, aby nie szafował opiniami zanim nie zakończy pracy komisji. (...) Najpierw trzeba zebrać dane, potem je zweryfikować, potem stawiać hipotezy robocze, a dopiero na koniec można przedstawiać opinie, które mają charakter wniosku."
Gdzie pan byl panie Bogdanie Klichu , gdy Klich Edmund na prawo i lewo latal po mediach opowiadal o winie pilotow, i o naciskach?
Dlaczego wtedy nie pouczyl go pan panie byly ministrze a obecny senatorze,
Dlaczego nie zwrocil pan uwagi swojemu koledze z rzadu jego tuskowskiej mosci, gdy ten opowiadal pietnascie minut po katastrofie o bledzie pilotow.Dlaczego nie wystapil pan w mediach w obronie swoich podwladnych, tak jak wystepowal pan w obronie Rosjan?
.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)