@Zygmunt Białas
Zerknąłem - niestety - na blog "Look at you".
We mnie tamte wypowiedzi (eski, ufki, nurniego, wiesławy ... reszty nie ma sensu wymieniać) wywołują niemal wyłącznie uczucie obrzydzenia i zażenowania. Są przejawem manipulacji, albo głupoty, w formie czystej, sterylnej, bez żadnych domieszek. Grupka skończonych kretynów na wakacjach. Jaki jest sens w nawiązywaniu z tego typu nickami dialogu?
Mam wrażenie, że ich zadaniem jest wyłącznie zaniżanie poziomu. Przy tym wzbudzanie obrzydzenia do siebie (do grupy Gini) i powszechnego zniechęcenia. Sprowadzanie rozmowy do dna, do poziomu mułu. Ich wielka szansa, to "nowy FYM". Ten który tak nieprzytomnie bełkocze o zbawcy Tusku. Nareszcie mają pożywkę. Nic poza tym, poza autokompromitacją (niby eksperymentami) "nowego FYM-a" ich nie interesuje.
O "dawnym FYM-ie", o człowieku z niewątpliwym dorobkiem, ciekawym, inspirującym, twórczym, rozmawiać nie chcą. Czysty nurt i jasna myśl ich nie interesuje. Kręci ich wyłącznie czyjeś szaleństwo, kręci ich wyłącznie bełkot. Hipotezy inscenizacji, zorganizowanej na lotnisku Siewiernyj, nie rozumieją. Nie ogarniają.
Czy są najtańszymi funkcjonariuszami, czy zwykłymi durniami? Cy ich jedynym zadaniem jest tworzenie umysłowego bagna w sieci? Czy takie pytania można jeszcze postawić? Czy nie są zanadto agresywne?
pozdrawiam
We mnie tamte wypowiedzi (eski, ufki, nurniego, wiesławy ... reszty nie ma sensu wymieniać) wywołują niemal wyłącznie uczucie obrzydzenia i zażenowania. Są przejawem manipulacji, albo głupoty, w formie czystej, sterylnej, bez żadnych domieszek. Grupka skończonych kretynów na wakacjach. Jaki jest sens w nawiązywaniu z tego typu nickami dialogu?
Mam wrażenie, że ich zadaniem jest wyłącznie zaniżanie poziomu. Przy tym wzbudzanie obrzydzenia do siebie (do grupy Gini) i powszechnego zniechęcenia. Sprowadzanie rozmowy do dna, do poziomu mułu. Ich wielka szansa, to "nowy FYM". Ten który tak nieprzytomnie bełkocze o zbawcy Tusku. Nareszcie mają pożywkę. Nic poza tym, poza autokompromitacją (niby eksperymentami) "nowego FYM-a" ich nie interesuje.
O "dawnym FYM-ie", o człowieku z niewątpliwym dorobkiem, ciekawym, inspirującym, twórczym, rozmawiać nie chcą. Czysty nurt i jasna myśl ich nie interesuje. Kręci ich wyłącznie czyjeś szaleństwo, kręci ich wyłącznie bełkot. Hipotezy inscenizacji, zorganizowanej na lotnisku Siewiernyj, nie rozumieją. Nie ogarniają.
Czy są najtańszymi funkcjonariuszami, czy zwykłymi durniami? Cy ich jedynym zadaniem jest tworzenie umysłowego bagna w sieci? Czy takie pytania można jeszcze postawić? Czy nie są zanadto agresywne?
pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (187)