Dawid Wildstein Dawid Wildstein
1660
BLOG

Dwa pomniki Lecha Kaczyńskiego

Dawid Wildstein Dawid Wildstein Polityka Obserwuj notkę 41

Brakuje Go.

Taka anegdotka. Potężny, stary zamek w Niemczech. Zebrali się tu najważniejsi ludzie Europy. Politycy, intelektualiści i biznesmeneni. Rozochocony gospodarz spotkania wznosi kieliszek obrzydliwie drogiego wina w górę i woła- "Panowie, tu jest centrum Europy". A wtedy pewien niski, dość niepozorny z wyglądu mężczyzna odpowiada- "proszę wybaczyć- ale środek Europy jest w mojej Ojczyźnie. W Suchowoli."

To był Lech Kaczyński. Kto inny potrafiłby wśród tych wszystkich mniej lub bardziej koronowanych głów tak zareagować. Smutne to, ale reszta naszych reprezentantów zapewne co najwyżej odparłaby- "tak, środek jest w Berlinie, albo Paryżu!".

Dziś widać, jak wielki to był prezydent. Pozostawił po sobie dwa pomniki.
Jeden murowany, duży, ciężki... muzeum Powstania Warszawskiego. Odwiedzane dziś przez miliony. Pomnik jego polityki historycznej. Polityki, która przywróciła nam Powstanie i Wyklętych.

Dziękuje Ci prezydencie.

Drugi nie przybrał tak konkretnej formy w materii realnego świata. Ale jest równie ważny, może nawet ważniejszy.
To jego rozumienie miejsca Polski w regionie i prawdziwych zagrożeń.

Zawiera się w tym, tak często przytaczanym, cytacie- "Wiemy świetnie, że dziś Gruzja, jutro Ukraina, pojutrze Państwa Bałtyckie, a później może i czas na mój kraj, na Polskę! Byliśmy głęboko przekonani, że przynależność do NATO i Unii zakończy okres rosyjskich apetytów. Okazało się, że nie, że to błąd.”

Kaczyński jako jedyny prezydent Polski usiłował prowadzić podmiotową politykę i kształtować relacje międzynarodowe w sposób zgodny z racją stanu Polski.
Rozumiał kilka oczywistości.
Rosja jest nadal niebezpieczna.
Niemcy traktują nas jako teren wpływów, i gdyby coś, będą handlować z Moskwą nad naszymi głowami. Interesy niemieckie nie są zbieżne z polskimi.
NATO nie jest już takim gwarantem bezpieczeństwa jak kiedyś.
Tylko sojuszami, współpracą i pogłębioną integracją w regionie jesteśmy w stanie zapewnić sobie bezpieczeństwo i wybić się na niezależną pozycję w UE.
Polska ma potencjał do grania głównych skrzypiec w regionie.

Potrafił też łączyć krytykę Unii z zrozumieniem, że Polska winna w tych strukturach istnieć (jakże odmienne jest to od durnych wezwań pseudo-realistów o "zaoraniu UE").

Gdy porówna się tę wizję z tym, co wyprawiała PO... żale komentować.

Więc i za ten pomnik dziękuję Ci, prezydencie.

Dziennikarz, reporter

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (41)

Inne tematy w dziale Polityka