0 obserwujących
28 notek
8070 odsłon
  2361   0

Ex-premier powiedział prawdę.


 Główne wydania„Wiadomości” bez przytaczanej archiwalnej wypowiedzi byłego premia Donalda Tuska są nieomal jak samochód bez kół. W jednym z ostatnich wydań przywołano znaną, nieomal legendarną, wypowiedź z września 2013 o pieniądzach w ZUS i OFE, które „nie są własnością Polaków”.

 Trudno zrozumieć oburzenie jakie wzbudziły i , być może nadal, wzbudzają te słowa. Wszak ówczesny premier powiedział tylko szczerą prawdę w tej kwestii.

 1. Odkładanie było przymusowe (na ZUS nadal jest), część dochodów Polaka, jaką musi odprowadzić na poczet przyszłej emerytury, z definicji nie jest więc jego własnością. Co innego gdyby przymus nie istniała ale póki co na to się nie zanosi.

 Po drugie: prawo wyboru OFE było łaskawym przyznaniem prawa do przeniesienia części składek przymusowego ZUS w inne miejsce, niczym więcej. Możliwości faktycznie swobodnego dysponowania tą częścią (choćby w formie wyboru dowolnego podmiotu zajmującego się działalnością finansową) oczywiście nie było, co prowadzi do sytuacji z punktu 1.

3. Najlepszym potwierdzeniem prawdziwości słów Donalda Tuska są losy funduszy ściągniętych z pracowników na poczet ZUS. Jeżeli człowiek ma szczęście i dożywa emerytury – są wypłacane. Z wysokością jest różnie, ale jednak są. Kiedy emeryt/emerytka umiera – wszystko co się jeszcze zostało ze zgromadzonych środków przepada. Rodzinie zmarłego, z jego oszczędności nie zostaje literalnie nic. Ba: „Bywa, że pogrążona w smutku zapomina o poinformowaniu ZUS o śmierci emeryta lub rencisty więc do drzwi puka listonosz z przekazem za kolejny miesiąc. Niestety pieniądze wypłacone w następnym miesiącu po śmierci emeryta, rencisty – trzeba zwrócić, jako nienależnie pobrane świadczenia.”

A przecież gdyby pieniądze emeryta były jego własnością to oczywistą jest sytuacja, że po jego śmierci pozostałe w ZUS jego fundusze dziedziczy rodzina. Zwyczajnie, według prawa spadkowego. Czyli pieniądze obierane przyszłemu emerytowi rzeczywiście nie są jego własnością.

 Donalda Tuska, jak każdego zresztą polityka, niejednokrotnie można podejrzewać o mijanie się z prawdą. Tym bardziej doceniajmy chwile, gdy z ust polityka padają słowa prawdy. Oczywistej prawdy.

Lubię to! Skomentuj57 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo