Pan doktor wystawiał faktury za ciężka pracę jaką wykonywał dla dobra....
Faktury zostawały zatwierdzane przez odpowiedni organ beneficjenta usług pana doktora..
Potem szły do księgowości gdzie też zostawały zatwierdzane i dysponowane do kasy z poleceniem
czy też zgoda na wypłacenie .
Czyli wszystko lege artis.
Przeproście hejterzy ,zazdrośnicy i inni krytykanci za ten niesłuszny napad na pana doktora .
Wstyd!!!


Komentarze
Pokaż komentarze (1)