31 obserwujących
5256 notek
1880k odsłon
672 odsłony

stan zagrożenia epidemiologicznego

Wykop Skomentuj2

Jest problem o znaczeniu ponadnarodowym. Tu na nic stare normy, powstałe jeszcze "za komuny", kiedy wąskie gremium polityczne wydawało dyrektywy do natychmiastowego wdrożenia.

Współczesny system gospodarki opiera się na międzynarodowej współpracy, gdzie ogromne firmy prowadzą działalność gospodarczą na terenie wielu państw w tym samym czasie. Nic też dziwnego, że żadne ramowe wytyczne dzisiaj nie są w stanie rozwiązać problemu migracji ludności.

Z jednej strony - okres wypoczynku zimowego, z drugiej strony moda na zagraniczne wypady zaowocowały stałym przemieszczaniem się ludności na znaczne odległości. Uwarunkowania gospodarcze także mają znaczenie, bowiem produkcję wielu dóbr konsumpcyjnych zlokalizowano w Azji.

Świat ne rozwija się w tym samym tempie. Są kraje o intensywnej gospodarce a przedsiębiorcy w celu obniżenia kosztów i ucieczki spod łapy rodzimego fiskusa inwestują w krajach o większej wolności od zobowiązań. Dlatego kraje bez własnej gospodarki przemysłowej są zainteresowane rozwojem gospodarki z wykorzystaniem ich społeczeństwa. Niestety, świadomość tych społeczeństw jeszcze niedojrzała do zmian technologicznych a niska intensywność rodzimej gospodarki nie gwarantuje bezpieczeństwa ekologicznego.

Mam tu na myśli zaopatrzenie w wodę pitną a także utylizację ścieków. Są to ogromne nakłady inwestycyjne, których ciężar mogą ponosić tylko społeczności świadome zagrożeń epidemiologicznych.

Bardzo ciekawy ślad znalazłem tutaj:

Gazeta zauważa, że wirusa początkowo nazywano "zapaleniem płuc o nieznanych przyczynach". W artykule wytknięto, że jeszcze 18 stycznia władze Wuhanu zdecydowały się na zorganizowanie gigantycznego bankietu, na który posiłki przygotowało 40 tys. rodzin.

https://www.onet.pl/?utm_source=businessinsider.com.pl_viasg_businessinsider&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&pid=f9cb5c47-99ec-46c8-88bf-1c41b52c6837&sid=ca05277f-7c3f-495c-9acc-986177acd173&utm_v=2



Ponadto opieka zdrowotna w państwach bardziej rozwiniętych jest tak doświadczona, że profilaktyka jest ważniejsza niż późniejsze leczenie powikłań. W krajach III świata społeczeństwo nie ma tych doświadczeń, nie posiada dostatecznej wiedzy i nie zawsze rozumie sens ponoszenia wydatków na inwestycje, z których nie wszyscy będą korzystać. 

Patrząc na problem z drugiej strony, przedsiębiorcy - to nie jest on zainteresowany łożeniem znacznych opłat na utylizację własnych odpadów. W krajach rozwiniętych świadomość zagrożenia odpadami jest duża, stąd nacisk na ochronę środowiska. W krajach nie posiadających wiedzy o zagrożeniu zdrowia, nie stawia się wymagań w zakresie utylizacji odpadów i nic dziwnego, że nagle pojawiające się choroby - jeżeli ich źródło jest daleko - nie wywołują żadnego alarmu.

Niestety - mleko wylało się - a liczne centra choroby w sile epidemii pojawiły się w całej Europie. Powodem są nosiciele zarażeni bezpośrednio i w okresie przed jej ujawnieniem się przenoszą ją do swoich środowisk... nie spodziewających się nawet zagrożenia.

Dzisiaj warto przypomnieć sobie lata 60 XX wieku, kiedy to nagle stwierdzono we Wrocławiu siedlisko ospy czarnej... Reakcja władz była  natychmiastowa. Niezwłocznie wyselekcjonowano grupę osób opiekujących się chorymi, którzy wraz z nimi  dobrowolnie zamknęli się w placówce w Szczodrem... W trosce o bezpieczeństwo rodziny, zdecydowali się na wstrzymanie codziennych kontaktów. Miasto zostało zamknięte dla przyjezdnych a sami Wrocławianie stracili możliwość wyjazdu... Szczepienia ochronne wprowadzono  jako obowiązkowe i tylko decyzja lekarza mogła zwolnić przed przyjęciem szczepionki. Wkrótce obowiązkowe szczepienia objęły cały kraj a osoby chore powoli wracały do zdrowia. Niestety, zdarzyły sę i przypadki śmiertelne...

W trudnej sytuacji pozostali ci, którzy korzystali z planowanych wcześniej wakacji. Ci - którzy wyjechali z miasta przed ujawnieniem się epidemii - w miarę możliwości pozostawali poza miastem aż do odwołania epidemii. Inni musieli zrezygnować z planowanych wyjazdów, aby na wszelki wypadek nie przenieść choroby dalej...

Trzeba było w jakiś sposób zabezpieczyć interes pracodawcy - bo nie wszyscy mogli wrócić z urlopów i podjąć pracę...    więc ktoś musiał ich zastąpić...


Gdy dzisiaj widzę niedojrzałość w cywilizowanych niby społeczeństwach - to opadają ręce. Jeżeli ktoś był za granicą w ośrodku dotkniętym epidemią - powinien być poddany kwarantannie... a my doświadczamy zagrożenia zakażeniem przez osoby z najbliższego kręgu. Ponadto obrót zagraniczny - czyli pieniądze - są w bezpośrednim obiegu bez wiedzy, w czyich były rękach. Banki i kantory obsługują różne waluty a linie lotnicze przewożą pasażerów w klimatyzowanych kabinach...

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo