Myślę, że kampania wyborcza przed wyborami na urząd prezydenta państwa jest już zakończona. Uważam, że duże brawa należą się kandydatom opozycji, którzy umieli stanąć na wysokości zadania. Piszę to jak najzupełniej poważnie.
W sytuacji zagrożenia zdrowia i życia Obywateli na placu boju pozostali członkowie rządu i parlamentarzyści. A kandydaci na urząd prezydenta państwa dokonali rzetelnej oceny swoich propozycji na państwo, dokonali oceny swych komitetów wyborczych oraz przygotowania całego politycznego zaplecza pod kątem przyszłej pracy.
Uważam, że kandydatom opozycji należy się uznanie za ich decyzję zakończenia kampanii wyborczej w sytuacji, kiedy nie trzeba poprawiać błędów ekipy rządzącej.
Nie uważam, że takich nie ma, że nie da się już niczego poprawić. Problem polega jednak na tym, że strona opozycji politycznej nie ma nic już do dodania uznając, że osoby sprawujące władzę w państwie są kompetentne.
Uważam też, że - jak na razie - nie ma formalnych przyczyn do zawieszania terminów wyborów a ich przeprowadzenie możliwe jest bez konieczności osobistego zgłoszenia się Wyborcy w lokalu wyborczym.
W sytuacji, gdy sprawdza się powszechny system zarządzania własnym kontem bankowym technikami zdalnymi, gdy wprowadza się liczne ułatwienia w postaci elektronicznego dostępu do danych niezbędnych przy legitymowaniu swojej tożsamości, kiedy możemy dokonać zakupów zdalnie wskazując tylko miejsce doręczenia przesyłki - to nie ma też przeszkód, aby przeprowadzić wybory powszechne technikami elektronicznymi.
Nie wadzi to w żaden sposób utworzeniu lokali wyborczych na tradycyjnych zasadach dla osób, które chciałyby właśnie w ten sposób dokonać aktu wyboru. I nie ma przeszkód, by w określonym czasie dokonać wyboru kandydata na urząd prezydenta państwa zdalnie technikami służącymi codziennemu załatwianiu spraw.
Uważam, że w sytuacji, gdy w obliczu zagrożenia cały zespół zarządzania państwem stanął na wysokości zadania i trudno jest zarzucić temu zespołowi brak kompetencji, można uznać kampanię wyborczą już za rozstrzygniętą i nie opieram się tutaj na wyniku sondaży. Oceniam fakty. Opozycja nie ma już lepszej koncepcji działania a aktualny zespół najwyższych organów władzy i administracji w państwie podołał rozwiązaniu problemów bez zbędnej zwłoki. Warto więc temu zespołowi zaufać tym bardziej, że nie jest to pierwsza kadencja.
Piszę tu o zespole, który reprezentuje Andrzej Duda, który równocześnie jest gotowy sprawować ten urząd dalej, gdyby taka była wola wyborców.
A opozycja, bez żadnego dyshonoru, może przystąpić do współpracy, bo - zgodnie z wynikami sondaży - wyborcy są podzieleni w taki sposób, że nikt nie jest w tej kampanii wykluczony.
Myślę, że gdyby w ten sposób wyłonić kandydata na następną kadencję prezydenta państwa, jest poważna szansa na połączenie sił w kierunku sprawnego zarządzania państwem w imieniu wszystkich Obywateli a doraźne podziały polityczne dotyczą jedynie koncepcji rozwiązania problemu, ale nie zaprzeczenia celu wyznaczonego potrzebami społeczeństwa...



Komentarze
Pokaż komentarze (2)