Obawiam się, że myślenie według wzorców demokratycznych jest błędem w relacjach z Rosją. Prezydent Rosji doprowadził prawo rosyjskie do takiej postaci, że jest osobą nieodwoływalną.
Tak rozumując, żadna głowa państwa demokratycznego nie jest w stanie pertraktować z prezydentem Rosji z prostego powodu:
każdy prezydent państwa demokratycznego jest ograniczony w swoich kompetencjach do jednej czy dwóch kadencji. A że prezydent Rosji jest nieodwoływalny - to tylko on może podejmować decyzje - które zostaną skutecznie wprowadzone w życie.
Dlatego trzeba zapomnieć o negocjacjach z wodzem nieusuwalnym. Jedynym rozwiązaniem jest podbicie jego państwa. On jest niezależny w swobodzie podejmowania wszelkich decyzji. Dlatego nie będzie żadnych ustępstw z jego strony.




Komentarze
Pokaż komentarze