39 obserwujących
6029 notek
2077k odsłon
  181   1

o nonsensie istnienia platformy...

Życie gospodarcze zawsze wiąże się z życiem politycznym. To politycy występują przed społeczeństwem a wynagrodzenie otrzymują nie tylko od wyborców. Na pewno istnieją środowiska zainteresowane forowaniem takich zarządzeń w randze prawa państwowego, aby to właśnie ich interes nie ucierpiał.

Politycy muszą zatem mieć dwie twarze - jedna - to twarz dla wyborcy. To polityk daje swoją twarz dla pospólstwa, gdy z jednej strony niby to zabiega o ich interesy, ale też tak formułuje swoje wypowiedzi, by słuchający byli przekonani, że słowa polityka oparte są na woli większości.

Taka to właśnie jest platforma porozumienia społecznego.

Są jeszcze politycy wierni swoim wyborcom. Oni swoją twarzą gwarantują wierność wyborcom. I tutaj zaczyna się problem, bowiem i jedni, i drudzy podejmują strategiczne decyzje w imieniu państwa z woli suwerena czyli z woli wyborców.

Kolejnym źródłem nieporozumienia są media. Tu każdy może mówić, co tylko zostanie przekazane dalej, ale też nie wszystko - co jest prawdą - trafia do przekazania społeczeństwu. Tu rządzi interes. Media mają do siebie to, że docierają do społeczeństwa a niektórym wydaje się, że to ich słowa mają być przekazane społeczeństwu. Tutaj także jest problem z rozpoznaniem - gdzie znajduje się prawda.

I jest jeszcze jedno środowisko, które w Polsce funkcjonuje już ponad tysiąc lat. Jest to środowisko bazujące na autorytecie moralnym, gdzie jedynym prawem jest Dekalog. 

I możemy widzieć, jak zachowują się te środowiska względem społeczeństwa. Każdy może tutaj mieć jednak własną ocenę, ale z tego, co widać wyraźnie - część polityków występuje w interesie swoich wyborców.

Część przedsiębiorców bardzo wyraźnie wpływa na polityków, by zagwarantować sobie powodzenie w interesach. I są osoby duchowne, które działają na rzecz wiernych, chociaż także są ludźmi.


Jak na te wszystkie zależności patrzeć?

Myślę, że trzeba zachować umiar w ocenach i starać się dokładnie osądzać czyny pod kątem motywów, które kierują działaniem osób osądzanych.

Warto też czasem spoglądać wstecz, przeglądać materiały archiwalne, by mieć rozeznanie - kiedy i kto oraz co mówił. Obserwacje oparte na zachowaniu się wielu osób publicznych mogą pozwolić na dokonanie oceny - kto kieruje się interesem społeczeństwa a kto pod pozorem działalności pro publico bono  bardzo  starannie forsował swoje własne działania.


Tutaj chciałbym zaproponować wysłuchanie jednego z wielu felietonistów, którzy zajmują się oceną zachowań wielu osób publicznych. Myślę, że rozmowa sprzed ponad roku zweryfikowana wiedzą o zachowaniach osób publicznych  już po tej wypowiedzi pozwoli nam uniknąć błędów w wyborach parlamentarnych oraz samorządowych, gdy będziemy wybierać naszych przedstawicieli do najwyższej władzy w państwie oraz osób reprezentujących nasz interes na szczeblu gminy:



https://www.youtube.com/watch?v=pwkwj9I9xOo



Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka