Wojtek Wojtek
97
BLOG

czy Donald Tusk wchłonął partię Szymona ?

Wojtek Wojtek Polityka Obserwuj notkę 4

Dla mnie los partii Szymona Hołowni nie jest zaskoczeniem. Nie dlatego, że była to partia liczebnie niewielka. Nie, to owszem, mogło wpłynąć, ale nie to było przyczyną.

W mojej ocenie przyczyną upadku partii Szymona Hołowni był błąd w założeniu i wyborze celu. Wróćmy do chwili kampanii prezydenckiej. Wiadomo już było, że Andrzej Duda nie będzie kandydatem. A Donald Tusk nie mógł pozwolić sobie na przegraną. W tej sytuacji należało wystawić kandydatów w taki sposób, aby prezydentem nie stał się ktoś opowiadający się za polityką państwa prawa i państwa sprawiedliwości (nie mylić z nazwą partii politycznej). Chodziło o wystawienie takiego kandydata, który przejmie głosy ewentualnej opozycji dla Donalda Tuska (idea polityczna, nie jako kandydat na prezydenta) i następnie przekaże swoje poparcie na kandydata Platformy Obywatelskiej.

Jednym z kandydatów na urząd prezydenta państwa był i Szymon Hołownia. Musiał mieć odpowiednie poparcie, bo prezydentem może być tylko jeden z kandydatów. A poparcie to nie tylko zdjęcie na każdej ulicy. Poparcie to cały system uzgodnień, deklaracji oraz finansowego wsparcia. A po kampanii wyborczej musiało zostać coś trwałego. Czymś takim mogła by być partia polityczna. I to wszystko.

Założenie partii to polityczny cel oraz statut. Status posła czy senatora to warunek udziału w wyborach a ordynacja wyborcza nie daje szansy nikomu, kto nie będzie kandydował z listy partyjnej. A lista partyjna to zupełnie nowe misterium. Mandat posła czy senatora to także dodatkowe profity, nie tylko finansowe. Miejsc w parlamencie nie jest wiele. Tylko 460 w sejmie i sto w senacie.
Każda z partii politycznych w założeniach zabiega oo obsadzenie wszystkich mandatów członkami swojej partii - co można uznać za normalne. Zgodnie z ordynacją wyborczą komitet wyborczy może wystawić tylko dwóch kandydatów na jeden mandat. Zatem każdy z komitetów wyborczych (partia polityczna lub koalicja partii politycznych) może wystawić zaledwie 1120 kandydatów, z czego minimum oczekiwania to uzyskanie przez komitet wyborczy to 261 mandatów poselskich i 51 mandatów senatorskich. Taki wynik daje szansę objęcia władzy przez komitet wyborczy oraz uzyskanie prawa do misji utworzenia rządu - dopiero w takim przypadku można korzystać z przywileju władzy - stanowiska ministrów, wiceministrów, kierowników na najwyższych szczeblach administracji państwowej, powoływania członków do zarządów spółek z kapitałem państwowym...

I taką szansę miał komitet wyborczy Pawła Kukiza. On miał szansę na wystawienie takiej liczby kandydatów i obsadzić wszystkie mandaty poselskie i senatorskie. Niestety, skrewił nie podejmując właściwej decyzji w stosownym czasie. Tylko on miał taką szansę. Nikt więcej.

Zostawiając dalsze rozważania - Szymon Hołownia założył partię polityczną z intencją uzyskania współudziału w tworzeniu rządu. I tutaj był jego błąd. 

W mojej ocenie - gdyby nastawił się na partię zmierzającą do najwyższej jakości formułowanych postulatów - to tak niewielka partia mogłaby mieć ogromny wpływ na opinię publiczną. Ale tu zadziałały interesy osobiste wielu mądrych ludzi, którym pasowało uzyskać status osoby publicznej a nie - żeby opowiadać się za interesem państwa. I tak w partii znalazło się dość dużo osób dbających o własną pozycję w społeczności a nie - o interes państwa. W chwili, gdy to ujawniło się, notowania polityków z partii Szymona Hołowni spadły do tak fatalnych, że oczywistym stało się, że pozostawanie w tej partii nie gwarantowało realizacji oczekiwań jej członków. Trzeba było wybrać - odpowiednio szybko trafić do partii gwarantującej odpowiednie miejsce na liście, albo trafić do partii, która wygra wybory.

Dzisiaj dowiedzieliśmy się - kto liczy na awans z list najsilniejszej (w notowaniach, ale to inny temat) partii politycznej. Za kilka dni rozpocznie się migracja tych członków, którym zależy na silnej pozycji suwerennego państwa i będą oni przechodzić do partii opozycyjnych... Ale to jest raczej mądrość niż patriotyzm. W najgorszej sytuacji będą ci, którzy nie podejmą żadnej decyzji.  I to jest ich problem...

A koalicja rządowa już straciła większość przewidywalną.




https://www.youtube.com/watch?v=ykABfjcZ9h8 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka