Pojawiła się bardzo ciekawa rozmowa na temat dofinansowania przemysłu zbrojeniowego w trybie umowy SAFE.

https://www.youtube.com/watch?v=br41bljIpHc
Beata Lubecka: /…/ jest zgoda krajów unii europejskiej. Polska może otrzymać ogromne pieniądze na przełomie marca i kwietnia. Polska będzie mogła otrzymać 15% zaliczkę, czyli ponad 6 miliardów euro. Od czego to zależy ?
Magdalena Sobkowiak-Czarnecka: Tak /…/ dzisiaj ostatni krok ze strony unii europejskiej czyli decyzja ministrów finansów i gospodarki /…/ teraz zostaje tylko podpisanie umowy pożyczkowej i operacyjnej w połowie marca tego roku.
BL: Żeby podpisać tę umowę, zgoda prezydenta nie jest potrzebna…
MS-C: Nie, nie jest potrzebna zgoda prezydenta.
BL: To po co jest potrzebna w ogóle zgoda prezydenta w takim razie?
MS-C: Mówimy o ustawie, która dzisiaj była w senacie, w zeszłym tygodniu była w sejmie, ta ustawa konstytuuje na gruncie polskim te pieniądze, to znaczy tworzy instrument finansowy, takie miejsce w banku gospodarstwa krajowego, gdzie te pieniądze z mechanizmu SAFE będą wpływać, skąd będą wydawane.
To po pierwsze.
Drugie, co ta ustawa daje, to daje mechanizm warunkowości wokół którego jest /…/ wielka historia. Natomiast to jest mechanizm warunkowości, który jest przy każdych środkach unijnych. To znaczy – jeżeli przy wydawaniu środków unijnych są defraudacje, korupcja, to wtedy te środki mogą być zatrzymane.
Wobec Polski ta procedura nigdy nie była użyta a w tej ustawie właśnie zapisaliśmy mechanizm kontroli, audytu, antykorupcyjne – które mają te pieniądze zabezpieczyć. Po to też jest ta ustawa.
I ta ustawa spełnia jeszcze jedną rolę. Dzisiaj mamy dwa źródła finansowania obronności. Część 29. w budżecie państwa, czyli tą, którą dysponuje minister obrony i fundusz wsparcia sił zbrojnych, który też jest instrumentem pożyczkowym stworzonym przez naszych poprzedników. Oni tam zapisali jedno – pożyczamy pieniądze w różnych miejscach, ale to minister obrony musi ze swojego budżetu je oddawać. A w tej ustawie, która dzisiaj pojawiła się w senacie, zapisaliśmy – dzisiaj przyjęta poprawka jeszcze to podbija - że to nie minister obrony będzie odpowiedzialny za spłatę mechanizmu SAFE. To jest fundamentalna poprawka, która zabezpiecza budżet na armię, wydatki wojska, przed tym żeby nie zostały tylko spożytkowane na rozliczanie naszych zobowiązań, ale przede wszystkim dalej mogły być inwestowane …
BL: Jeśli ministerstwo nie spłaca pożyczki to kto ?
MS-C: Budżet państwa, to mamy zapisane w tej ustawie, ale przede wszystkim z doprecyzowaniem, że nie będzie to minister obrony.
BL: No to pytanie nowe – jeżeli prezydent nie podpisze tej ustawy ? Jest wielce prawdopodobne, że tak się właśnie stanie. Pani powiedziała w wielu wywiadach, że on i tak podpisze umowę pożyczkową, ale jaki jest plan B, żeby ta ustawa weszła w życie?
MS-C: Dzisiaj to premier … zresztą ustawa nie musi wejść w życie. Pan premier dzisiaj powiedział jasno na początku posiedzenia rządu, /…/ jesteśmy zdeterminowani żeby ten program wszedł w życie. Zrobimy wszystko, pewnie w związku z brakiem podpisu pod tą ustawą. to będzie okrojona wersja. To będzie nas kosztowało, będziemy mieli na przykład mniej czasu na podpisywanie umów – tak zwanych kontraktów samodzielnych – czyli tych, które właśnie były realizowane w polskim przemyśle zbrojeniowym. Będzie trudniej, ale my się z mechanizmu SAFE nie wycofujemy.
BL: No to pytanie nr 3. To kiedy delegacja do prezydenta się uda, żeby go przekonać, żeby tę ustawę podpisał, bo były takie zapowiedzi z waszej strony, czy to ze strony ministra obrony narodowej, pani też się deklarowała, że w razie czego może pani naprawdę przekonywać na wszelkie możliwe sposoby prezydenta.
MS-C: I odbyłam w ostatnich dniach wiele rozmów w kancelarii prezydenta ministrami z kancelarii prezydenta.
BL: No i jakie są efekty?
MS-C: To, co usłyszałam ostatnio, zobaczymy, jaką decyzję podejmie pan prezydent. Ja mam wrażenie, ze argumenty się wyczerpały. Znaczy – odpowiedzieliśmy na absolutnie każde zadawane pytanie. Wiem, że dużą wątpliwość pana prezydenta dotyczyła tego zabezpieczenia budżetu MONu. Zostało to zrealizowane poprawką. Dzisiaj wszystko jest jasne, wszystko wiemy, pan prezydent czy przynajmniej ministrowie z kancelarii prezydenta znają ryzyka, wiedzą, jak ważne to jest dla wojska polskiego, jak ważne to są pieniądze. Jak ważne dla naszego bezpieczeństwa.
Dzisiaj rano wstaliśmy z informacją na żółtych paskach, że po raz kolejny nasze myśliwce zostały poderwane. Po raz kolejny mamy działania rosyjskiego wojska w okolicy naszej granicy, dwa zamknięte lotniska w Polsce i ile ja to słyszę w tym tygodniu od oponentów politycznych o Niemcach. Ale to nie Niemcy, tylko Rosjanie operują wokół naszej granicy i te pieniądze są po to, żebyśmy byli bezpieczni i żeby pracowały w naszej gospodarce.
/…/
To jest zapis tylko pierwszych pięciu minut tej rozmowy. Na pytanie - czy musi to podpisać Prezydent państwa, pani minister z kancelarii premiera unika odpowiedzi i powołuje się na prezesa RM, że tak musi być i koniec.
Gdybym ja był prezesem rady ministrów, od podległych mi pracowników oczekiwałbym takiego sformułowania, jakie jest zgodne z obowiązującym prawem a nie żądał od nich, by forsowali moje zdanie, nawet najgłupsze - jako źródło prawdy i prawa... No cóż, samodzielności w dyktaturze ani śladu. Znaczy - jest tylko nadzorcą...



Komentarze
Pokaż komentarze (7)