Wojtek Wojtek
132
BLOG

czterech facetów ze smyczkami na scenie...

Wojtek Wojtek Polityka Obserwuj notkę 0

Co tu dużo mówić, że życie kulturalne toczy się, może nie tak samo jak dawniej, ale toczy się. Jeden z wieczorów w dawnej Operetce Wrocławskiej był spotkaniem z czwórką facetów na scenie, którzy posługiwali się tam smyczkami dobywając różnych dźwięków i wyzwalając niesamowite emocje u widzów.


image


Ba, posłużyli się najnowocześniejszą techniką medialną, by przenosić się w czasie. Może odbyło się to bez wehikułu czasu, ale jednak skutecznie. A medium czasoprzestrzeni stanowił ogromny ekran telewizora. Na tyle duży, że nawet drobne literki można było bez okularów przeczytać nawet z balkonu widowni.

A panowie robili dokładnie to, czego uczyli się od najmłodszych lat. Czyli śmigali smyczkami po strunach skrzypiec. Jedne były mniejsze, inne większe i - tak - na pierwszy rzut oka - różniły się grubością i długością pudła. Co grali ? No, grali takie bardziej znane fragmenty muzyki poważnej i tej mniej poważnej - czyli popularne przeboje.

I tutaj jest problem, bo naprawdę trudno było odgadnąć, który utwór w danej chwili idzie - bo albo był to jeden utwór, zmieniony nieoczekiwanie na inny, albo panowie tak pomieszali konkretne przeboje ze sobą, że dosłownie była to Pszczółka Maja w Chałupach...

Panowie także grali do utworów znanych zespołów jak np. ABBA, ale też potrafili nadać muzyczne tło "Kabaretowi Starszych Panów" - który pamiętam jeszcze z lat 60. XX w., który lubiłem oglądać wtedy jeszcze w jedynym programie Telewizji Polskiej, tej samej, która po latach prosperity od pewnego czasu jest... likwidowana. I tutaj mam pewne wątpliwości - bo chociaż dobiegały nas słowa z odtworzenia - to i ci panowie śpiewali również... i tak bardziej swojsko, może nawet i ja umiałbym tak zaśpiewać, gdybym miał odwagę.

No cóż, nie jestem w stanie zdać relację szczegółowo tym bardziej, że panowie doskonale wcielili się w postacie znanych muzyków i kompozytorów sprzed lat, nawet udało się im zrobić wywiady - co mogliśmy obejrzeć na ekranie umieszczonym na scenie. 

Kończąc - warto było wybrać się, bo tymi czterema facetami na scenie był nie kto inny, ale przesympatyczni muzycy tworzący kwartet - Grupa MoCarta... 

Wojtek
O mnie Wojtek

O mnie świadczą moje słowa...  .

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka