Kiedyś, jeszcze w latach 80. XX w., jeszcze w czasie stanu wojennego, przypadkiem dowiedziałem się, że Uniwersytet Wrocławski nosi imię Bolesława Bieruta. Ten ktoś był prezydentem Polski, mówiono, że pojechał do Moskwy i tam zmarł nagle. Podobno został otruty.
Od tego czasu Polska nie posiadała prezydenta państwa. Osobą pełniącą jego honory był I Sekretarz PZPR. Za mojej pamięci tym sekretarzem był Władysław Gomułka ps. Wiesław i jego portret wraz z portretami Ochaba (może Zawadzkiego ?) i Cyrankiewicza wisiały nad tablicą w klasie i pewnego dnia jeden z narożników tych portretów zdobiła czarna wstążka a wkrótce wszystkie portrety zniknęły ze ściany we wszystkich klasach.
Pamiętam wydarzenia grudniowe w 1970 roku, kiedy to nagle tow. Władysław Gomułka po prostu zniknął, a jeszcze tak niedawno słuchaliśmy jego chyba ponadgodzinnego przemówienia przed rozpoczęciem pochodu pierwszomajowego. I nagle zniknął ze sceny politycznej, a jego miejsce zajął Edward Gierek. Mówiono, że wrócił do Polski z Belgii, gdzie w pocie czoła pracował jako górnik... i tutaj stanął na czele partii przyjmując obowiązki jej I sekretarza...
Wracając do odkrycia z Bolesławem Bierutem - odnalazłem kolejny ślad tej osoby. Okazało się, że był również patronem Fabryki Samochodów Dostawczych w Lublinie... i w tym przypadku również przemilczano tę informację... Dowiedziałem się o tych detalach z książki przeznaczonej na makulaturę. Był to ogromny "Poradnik Gospodyni Wiejskiej" wydawany jeszcze w latach 50. XX wieku... Było tam wiele informacji potrzebnych młodym dziewczynom, którym przyszło prowadzić gospodarstwo wiejskie w nowoczesny sposób. Było tam o hodowli zwierząt w gospodarstwie rolnym, było o zasadach produkcji roślinnej i były też informacje o kolejnych sukcesach w polskim przemyśle, gdzie "milowymi krokami" były informacje o uczelniach wyższych czy dużych zakładach przemysłowych... i chyba pojawiła się nawet wzmianka, że będziemy budować Nową Hutę... oraz prezentowano takie obiekty - jak Pałac Kultury i Nauki w Warszawie...
No cóż, wkrótce dobiegła mnie informacja, że moi znajomi w innym mieście mieszkają w nowym budownictwie świeżo wybudowanego osiedla przy ulicy Bolesława Bieruta...
Nie powiem, że mnie temat nie wciągnął i zacząłem interesować się, dlaczego w szkole nie słyszałem wielu różnych informacji, ale też uzyskałem wiedzę, że wielu czczonych bohaterów narodowych, takich jak Bolesław Bierut czy Róża Luxemburg miało bardzo niechlubną przeszłość a taka osoba, jak na przykład marszałek Józef Piłsudski była wymieniana zdawkowo i jakby pomijana pamięcią... Obchodziliśmy kolejne rocznice Manifestu PKWN, uczestniczyliśmy w pochodzie pierwszomajowym, ale już 3 maja nie było śladu po zakładanych w ostatni dzień kwietnia flagach... i jak świętowaliśmy kolejne rocznice wybuchu rewolucji październikowej, tak nawet nie wspominano o dniu 11 listopada...
Po sierpniu 1980 roku presja na wiedzę historyczna była ogromna, likwidowano pamiątkowe tablice ze względów politycznych. Byłem wtedy młody, jeszcze studiowałem i trudno było wymagać ode mnie wyrobienia politycznego tym bardziej, że teraz na te same tematy obowiązywały zupełnie inne interpretacje.
Nawet starałem się zaproponować, żeby nie likwidować tych pomników wydarzeń historycznych, ale postawić przy nich tablicę informacyjną z wyjaśnieniem, jakim łotrem była osoba na piedestale... Pamiętałem, że przecież wcześniej wznoszono pomniki bohaterom narodowym, po czym przemilczano ich pamięć na lekcjach historii.
Mój wniosek o uzupełnienie tablicą, z jakim łotrem mamy do czynienia był pomijany,
A dzisiaj - to już pokolenie moich wnuków - przywraca pomniki tym, których pamięć rozbijali moi starsi koledzy...

https://www.youtube.com/shorts/cNllGy19OMo?feature=share



Komentarze
Pokaż komentarze