Mówi się o konflikcie personalnym między przewodniczącym partii politycznej i premierem, który wykazał się wyjątkową zdolność w zarządzaniu państwem w skrajnie trudnych warunkach. Tu trzeba wprost powiedzieć, że nadal jest to zwycięstwo obu polityków. Wszelkie decyzje premiera mogły być skuteczne tylko przy akceptacji partii politycznej sprawującej nadzór nad kadrami pracowników wszystkich szczebli.
Sam mam doświadczenie i kierownicze i w zarządzaniu sprawami firmy i wiem, że osoba zarządzająca musi mieć akceptację zarządzanych.
Wiem również, że osoba zarządzająca podejmuje decyzje rozstrzygające, ale to cały zespół pracuje nad stworzeniem koncepcji przedsięwzięcia. Zarządzający często ogranicza się do podejmowania decyzji ostatecznych, ale jest to praca nad oceną propozycji przygotowanych przez innych a nie praca twórcza.
Owszem, premier może czasem wnosić własne propozycje - ale jak długo można być osobą twórczą na najwyższym poziomie ?
Mam nadzieję, że ostaną się jednak i przynależność partyjna, i działalność w organizacjach towarzyszących, bo jeżeli sięgniemy po coś jedną ręką, to ta druga już tego nie zgarnie. Owszem, może wesprzeć w zagospodarowaniu - ale każda z nich ma swoje własne funkcje do spełnienia.
Jeżeli wspólny organizm zostanie pozbawiony jednej z rąk, jego funkcjonowanie ulega zdecydowanie większej dezorganizacji funkcjonalnej.
Mama nadzieję, że zamiast deklaracji, że nie popełni się błędu, zwiększymy odpowiedzialność za błędy zawinione. Myślę, że jest to właściwy kierunek.
https://wydarzenia.interia.pl/kraj/news-minorowe-nastroje-w-pis-morawiecki-i-kaczynski-sie-pogodza-j,nId,23518417
#PiS, #wybory, #konflikt



Komentarze
Pokaż komentarze (1)