Każdy ma prawo być w partii a deklaracja wstrzymania się od działań konkurencyjnych jest... fikcją.
Prawo polskie nie uznaje sytuacji składania jakichkolwiek oświadczeń o wstrzymaniu się w przyszłości od działań sprzecznych z normami prawnymi.
Jaki ma to sens ?
Wyobraźmy sobie sytuację, że ktoś podejmuje pracę w banku i składa oświadczenie, że nigdy nic tam nie ukradnie...
Zaraz, zaraz, obowiązujące prawo karne wyraźnie wskazuje, że za dopuszczenie się działania sprzecznego z obowiązującym prawem grożą kary przewidziane w normach prawa. Zatem zastrzeganie się wstrzymania od działania niedozwolonego nie ma sensu - bo w jednym i w drugim przypadku obowiązuje dowiedzenie popełnienia faktu przestępstwa.
Żądanie deklaracji, że takiego działania w przyszłości nie będzie się podejmować oznaczało by, że kandydat na pracownika dopuszcza możliwość dokonania kradzieży w przyszłości...
Jak potraktować taką deklarację w polityce ?
Zacznijmy od definicji. Polityka to rozumne i świadome działanie w celu uzyskania określonego efektu. A z doświadczenia wiemy, że jeżeli chce się coś uzyskać, można do tego dojść kilkoma różnymi metodami. I tutaj dam bardzo interesujący przykład - jak wykonywać pracę w wyuczonym zawodzie bez uzyskiwania określonych przepisami prawa koncesji.
Jednym z ciekawych przykładów jest uzyskanie uprawnień do wykonywania zawodu geodety. Co to oznacza ?
Każdy człowiek ma prawo wyboru zawodu, w jakim w przyszłości chciałby pracować. Ktoś może pracować jako kierowca, ktoś inny może być mechanikiem i zajmować się obsługą techniczną pojazdu. Tutaj wymaga się uzyskania świadectwa ukończenia szkoły w zakresie prowadzenia pojazdów bądź wykonywania zawodu mechanika takich pojazdów.
Potem trzeba znaleźć pracodawcę - i u niego podjąć pracę w zawodzie kierowcy lub mechanika...
Dlaczego podałem przykład jakiegoś egzotycznego zawodu geodety ? Tu jest podobnie. Trzeba ukończyć szkołę o profilu geodezyjnym, uzyskać świadectwo ukończenia takiej szkoły i podjąć pracę w zawodzie geodety w firmie świadczącej takie usługi. Czym różni się to w zatrudnieniu w zawodzie kierowcy czy mechanika ?
No, tu jest istotna różnica określona przepisami prawa. W przypadku takich zawodów jak kierowca czy mechanik - można podjąć zatrudnienie w firmie lub założyć własną firmę.
W przypadku zawodu geodety - ukończenie szkoły o profilu geodezyjnym pozwala jedynie na zatrudnienie się w już istniejącej firmie geodezyjnej. Osoba po szkole nie może samodzielnie prowadzić takiej firmy - jeżeli nie udokumentuje uzyskania odpowiedniej ilości lat praktyki. I tu rozróżnia się okres takiej praktyki dla osób z wykształceniem średnim (technikum) lub wyższym (studia wyższe). Dopiero po zebraniu dokumentacji o wykonaniu prac geodezyjnych w określonym zakresie (geodezja rolna, geodezja przemysłowa itp.) można przystąpić do złożenia egzaminu w celu uzyskania uprawnień do samodzielnego wykonywania prac w zawodzie geodety w określonym prawem zakresie prac geodezyjnych. Dopiero uzyskanie uprawnień do samodzielnego wykonywania pracy geodety jest przepustką do założenia własnej firmy.
I tutaj jest ciekawostka - można wykonywać "samodzielnie" prace geodezyjne bez posiadania uprawnień do wykonywania takich prac, jeżeli jest się pracownikiem w firmie, której właściciel posiada takie uprawnienia. Jest jeszcze jedna możliwość samodzielnego wykonywania prac geodezyjnych bez posiadania takich uprawnień przy wykonywaniu niektórych prac pomiarowych na tzw. "placu budowy"... Chodzi tutaj o wykonywanie prac głównie w budownictwie z zastrzeżeniem, że będą one prowadzone pod nadzorem geodety uprawnionego...
Tyle tej dywagacji na temat formalno-prawnych pozwoleń na wykonywanie pracy w wyuczonym zawodzie. Teraz wracamy do ultimatum w polityce.
Teoretycznie partia polityczna jest organizacją, której celem jest realizacja założonego w statucie wyniku. Najczęściej po to powołuje się partię, aby skutecznie wpływać na gospodarkę w państwie. Sposoby realizacji takiego celu mogą być różne - albo jest to system demokratyczny - w którym obowiązuje zasada wyboru tego rozwiązania, za którym opowie się większość społeczeństwa. Można zrobić to inaczej - trzeba mieć tak dużą personalnie partię polityczną, której członkowie obejmą wszystkie istotne stanowiska w administracji w państwie, aby realizować zadania państwa zgodnie z dyspozycją lidera partii politycznej.
I to rozwiązanie w tej chwili jest skutecznie realizowane z zablokowaniem jakiejkolwiek krytyki podejmowanych decyzji o charakterze politycznym, społecznym i gospodarczym.
Ma tutaj znaczenie instytucja prawa - na które można powołać się.
Instytucja ultimatum została wprowadzona w jednej z partii politycznych w celu uniemożliwienia krytyki decyzji podejmowanych przez ścisły zarząd partii. I tutaj zagwozdka. O północy minął termin tego ultimatum w jednej z partii politycznych. A ja zapytam wprost - w której z partii polskiej sceny politycznej takiego ultimatum nie ma ?
Obowiązuje jedna jedyna zasada - albo jesteś w partii i masz profity, na jakie zasługujesz, albo wypad...
Okazuje się, że rozmawiamy o ultimatum postawionym przez Jarosława Kaczyńskiego względem członków partii Prawo i Sprawiedliwość...
A ja zapytam - czy na pewno nie ma żadnego ultimatum w koalicyjnych partiach tworzących koalicję 13 grudnia ? Przecież tam wyraźnie widać, że jest jeden wódz, który nie podlega żadnej krytyce a jeżeli ktoś jest członkiem którejś z partii koalicyjnych - to żaden z koalicjantów nie podważa decyzji podejmowanych przez premiera i dokładnie je wykonuje... albo znika z polityki....



Komentarze
Pokaż komentarze