Gdy w 1945 roku wszystko było juz postanowione, nagle z jakichś ważnych względów dokonano korekty granic między Polską i Zwiazkiem Radzieckim. Poszło o Sokal.
Dziwnym trafem partner radziecki zrewidował swoje stanowisko i z uwagi na wcinającą się na teren Związku Radzieckiego polską enklawę z miejscowością Sokal przyłączono do Związku Radzieckiego w taki sposób, aby wyrównać Polsce obszar pod względem przejmowanej powierzchni. I tak sam Sokal znalazł się po stronie sowieckiej a mieszkańcy zostali przesiedleni na tereny należące do Polski.
Dzisiaj trudno będzie odszukać świadków tej migracji, kto wie, czy istnieją dokumenty dokładnie ustalające przyczynę i zasady przesunięcia granicy między państwami. Ważne, że była to propozycja nie do odrzucenia. Teraz w podobny sposób dokonano wyrównania przebiegu granicy między Rosją i Ukrainą zmieniając przynależność państwową Krymu.
Aż dzi bierze, że strona polska tak mocno tupie. Wtedy dokładnie i starannie rozpatrzono prośbę generalissimusa, któy tak naprawdę sam decydował o przebiegu granic i jak się uparł, należało prośbę grzecznie spełnić. Dzisaj jego godny następca starannie realizuje interes swojego państwa nie bacząc, że miałaby to być strefa wpływu gospodarki krajów Europy Zachodniej.
Putin dobrze dba o interes pańśtwa, na czele któego stoi w odróżnieniu od wypacykowanych misiaczków, które poza wielkim rabanem i ogromnym "aj waj!" potulnie wykonują dyspozycje liderów gospodarki światowej z ewidentną stratą dla polskiego społeczeństwa. W przyrodzie ni eginie nic, i jeżeli ktoś coś traci, to na pewno jest to zysk innego adwersarza. Pozostaje jeszcze ustalić, czyj jest to zysk...
http://biznes.interia.pl/makroekonomia/news/unia-europejska-pogrzebie-ukraine,2014808,2156
Polityka krajów Europy Zachodniej dla Polski nie jest niczym nowym. Poznaiśmy ją we wrześniu 1939 roku.


Komentarze
Pokaż komentarze (4)