Przed nami jedno z ważniejszch świat Chrześcijan.
Zgodnie z biblijnym przekazem Bóg obiecał ludzi już nie karać i zesłał do nich swego Syna - którego cierpienia miały zbawoć następne pokolenia. Jedynym warunkiem było przyjęcie chrześcijaństwa i postępowanie zgodnie z przedstawionymi zasadami.

Scena ukrzyżowania eksponowana kilka lat temu w Klubie Muzyki i Literatury we Wrocławiu
http://dobrezycie.web-album.org/photo/198128,wojtek#
Od tego wydarzenia mija już blisko tysiac lat i nie wszyscy chcą przyjąć tę prawdę za obowiązującą. Pojawiają się również i nowe interpretacje, które bazują na rejestracji spółek kapitałowych.
Tu chciałbym zwrócić uwagę na hipokryzję polityczną - bo wiele pokoleń polityków odcinało się od przynależności wyznaniowej, wielu polityków głosiło przez lata swój ateizm - ale i jedni i drudzy korzystali z dobrodziejstwa święta społeczności chrześcijańskiej, która w swojej masie zdecydowanie dochowuje nie tylko tradycji w formie obrzędów przyjętych zwyczajowo, ale także uczestniczy świadomie w obrzędach religijnych.
I wszyscy - którzy wyrośliśmy w tradycji chrześcijańskiej - stoimy bezradni, gdy inna grupa społeczno-narodowa narusza prawo do wolności obywatelskiej.
Podnoszę problem zagrożenia przemocą, zagrożenia zdrowia i życia w ramach czystek nie do końca zrozumiałych pod każdym względem i przy jednoczesnym nawoływaniu do poszanowania "cudzej odmienności"...
Inne tematy w dziale Społeczeństwo