W ostatnich dniach, a szczególnie po prezentacji tego problemu na forum Parlamentu Europejskiego w marcu 2015 r., wiele artykułów dotyczących przyczyn katastrofy i okoliczności śmierci 96 osób wraz z prezydentem Lechem Kaczyńskim w dniu 10 IV 2010 r. w Smoleńsku dotyczy "wiary i niewiary w zamach".
vide: http://fakty.interia.pl/raporty/raport-lech-kaczynski-nie-zyje/aktualnosci/news-sondaz-dla-gazety-wyborczej-ilu-polakow-wierzy-w-zamach,nId,1713280
Uważam, że jest to medialna piana, której celem jest ukrycie prawdy na ten temat.
Zapomina się, że owszem, protokół MAK wyjaśniający tę katastrofę - jest. Ale pomija się krytykę tego protokołu a tutaj zastrzeżenia są naprawdę ogromne.
Przede wszystkim szczątki wraku zostały "zabezpieczone" w sposób uniemożliwiający przeprowadzenie jakiejkolwiek rutynowej analizy przeprowadzanej w przypadku katastrofy z udziałem ludzi.
Budzi zastrzeżenia sposób wyłączenia Policji z przeprowadzenia postępowania wyjaśniającego. Rozumiem, że do katastrofy doszło na terenie innego państwa. Ale - jeżeli samolot jest wyłączonym obszarem na terenie innego kraju, to w przypadku upadku tego samolotu na terenie innego kraju czasowe wyłączenie obszaru kraju na czas niezbędny do ustalenia przyczyny tego upadku obejmuje również i wrakowisko.
Samolot stanowiący własność państwową, obsługiwany przez żołnierzy desygnowanych właściwym rozkazem dowództwa wyższego szczebla, który na pokładzie zawiera najwyższego rangą dowódcę wojsk z najwyższymi rangą dowódcami poszczególnych rodzajów broni, który ląduje na wyznaczonym wcześniej lotnisku o znaczeniu wojkowym na terenie innego państwa, obsługiwanym przez wojsko innego państwa - nigdy nie jest lotem cywilnym, a już na pewno rejs oznaczony kodem "military" wyłącza stosowanie przepisów o lotnictwie cywilnym...
Budzi wątpliwości godzina katastrofy, bo między godziną 9:0 i 9:30 czasu polskiego jeszcze nikt na ten temat nic nie wiedział, a o około godziny 9:40 czasu polskiego TV INFO dysponowała już materiałem filmowym na ten temat.
Wątpliwości jest dużo więcej - podobno w sekcji zwłok uczestniczyli polscy przedstawiciele. Podobno nie było żadnego zakazu otwierania trumien przed pochówkiem i podobno wszystkie ciała zostały zidentyfikowane, a pobrane próbki genetyczne pozwoliły na bezbłędne wskazanie tozsamości ofiar katastrofy.
Komisja MAK nie wyjaśniła wątpliwości zabrania z wrakowiska trzech osób do szpitala prezez karetki, nie wyjaśniono okoliczności obecności dwóch wojskowych samolotów poprzedzających katastrofę polskiego samolotu... (w czasie między godziną 9:00 a 9:30 czasu polskiego)
Budzi zastrzeżenia brak wystąpienia polskich władz do dowództwa NATO o pomoc prawną w związku z tragiczną śmiercią oficerów NATO...
No i jeszcze te samobójstwa osób związanych z wyjaśnianiem okoliczności katastrofy...
http://dobrezycie.salon24.pl/639635,sensacje-nt-10-iv-2010
Inne tematy w dziale Polityka