30 obserwujących
5081 notek
1815k odsłon
228 odsłon

zerwać z fałszywą grą, w której ludzie udają...

Wykop Skomentuj

Lata 80. XX pamiętam bardzo dobrze. Zaczęło się od szeptanej propagandy, że wcześniej czy później musi dojść do generalnego strajku w całej Polsce i nie wiadomo, jak to się potoczy. Przypominano rok 1970, kiedy to do maszerujących przez miasto robotników stoczni w Gdańsku Milicja Obywatelska otworzyła ogień z karabinów. Do tego błędu nie można było powrócić i strajk generalny byłby strajkiem okupacyjnym z zakładzie pracy. Bez możliwości wychodzenia poza mury zakładu, aby uniknąć prowokacji.
Mówiono też o konieczności połączenia wszystkich sił, zwracano uwagę, że zarówno studenci jak i robotnicy, muszą występować razem, wszyscy muszą wspierać się razem, aby nie było podziału, który władza wykorzysta do stłumienia protestów.
A problemów było niemało. Wszystkiego było za mało – za małe były wynagrodzenia, za mało było produktów w sklepach i zawsze dla kogoś zabrakło produktów w sklepie – brak było mięsa, trudno było kupić meble a samochody, pralki czy lodówki były niemal niedostępne…
Na bazie tych zastrzeżeń pod adresem nieudolnego rządu Edwarda Gierka, a właściwie zarzutów wadliwej pracy Komitetu Centralnego PZPR ostatecznie doszło do takiego protestu społecznego, że rzeczywiście doszło do okupacyjnego strajku w Stoczni Gdańskiej. Cały sierpień 1980 roku był pod napięciem – czy władza zechce przyjąć do wiadomości zarzuty społeczeństwa. Były to zarzuty uzasadnione, bo władza pod patronatem jedynej partii dopuszczała się działania na szkodę całego społeczeństwa.
Dlatego siła tego protestu była tak wielka, że doszło do generalnego strajku w całej Polsce.
W efekcie doszło do porozumienia sierpniowego między protestującą załogą oraz rządem, a gwarantem porozumień sierpniowych miał być Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność” z Lechem Wałęsą, niekwestionowanym liderem tego protestu.
Radość nie trwała długo. Co raz pojawiały się nowe konflikty wymagające podpisywania kolejnych porozumień. Zaopatrzenie w produkty konsumpcyjne nie poprawiło się a braki w zaopatrzeniu zastąpiły sklepy z cenami „komercyjnymi”.
Wszelkie próby stworzenia mechanizmów naprawiających państwo zostały zakończone w nocy, z 12 na 13 grudnia 1981 roku ogłoszeniem Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego pod przewodnictwem Wojciecha Jaruzelskiego jako organu władzy wykonawczej oraz zawieszenie swobód obywatelskich poprzez ogłoszenie „stanu wojennego”. Wszystkich, którzy byli uznani za przeciwników władzy socjalistycznej, zostali internowani w ciągu jednej nocy. Tylko nielicznym udało się ukryć przed łapami komuny.
Stan wojenny trwał jakiś czas i dopiero po jego zniesieniu nastąpiło odrodzenie się państwa pod kierunkiem „opozycji” z Lechem Wałęsą na czele.
Rok 1989 przyniósł istotne zmiany gospodarcze i polityczne…



Trzeba zerwać z fałszywą grą, w której ludzie udają, że pracują, a państwo udaje, że płaci. Alternatywa, którą proponujemy, to życie udane zamiast udawanego... 
Fragment przemówienia z 18 grudnia 1989, Leszek Balcerowicz, wicepremier i minister finansów w rządzie Tadeusza Mazowieckiego
https://www.polskieradio.pl/8/3401/Artykul/1111858,Leszek-Balcerowicz-bylem-wierny-programowi-nie-czlowiekowi


W mojej ocenie lata 90 XX w. to zmarnowany czas, który pozwolił na rozgrabienie polskiego majątku narodowego pod pretekstem „prywatyzacji”. Była to rabunkowa grabież wszystkiego, co można było szybko ująć w swoje ręce i sprzedać dalej. Zniszczono polskie przedsiębiorstwa złomując ich potencjał produkcyjny. Ludzie zostali oszukani przez polityków tego okresu a związki zawodowe nie sprawdziły się jako instytucja broniąca interesów swoich członków…
Nagle obudziliśmy się z ręką w nocniku, kiedy nie było już polskich banków, kiedy sieci handlowe (PSS SPOŁEM w miastach i GS SAMOPOMOC CHŁOPSKA na wsi) zostały zlikwidowane a ich majątek przejęły sieci zagraniczne.
Wprowadzenie produktu zza granicy zlikwidowało zdolność produkcyjną pozostałych zakładów stanowiących własność polskiego społeczeństwa a politycy udali się na zasłużone wczasy (raczej nie pod gruszą) w administracji struktur brukselskich.


image

„zwykły człowiek zaczynał też dostrzegać, że Polska mimo formalnego odzyskania niepodległości, w istocie nie stała się krajem suwerennym /…/ Plan Balcerowicza /…/ w istocie był planem przejęcia polskiego majątku i polskiej gospodarki /…/ Mazowiecki i Wałęsa okazali się ludźmi, którzy wykonywali polecenia prowadzących ich oficerów i mocodawców z obcych mocarstw.”


Józef Białek, Czas Niewolników. Jak świat stał się własnością kilku korporacji, Wydawnictwo Wektory 2019
Kod rabatowy 5% na "Czas niewolników" - S3RVU5 (obowiązuje do końca lipca 2019), zamówienie w sklepie Wydawnictwa Wektory,
https://wydawnictwowektory.pl/pl/c/Ksiazki-WEKTORY/13 


Józef Białek, Czas Niewolników, Wydawnictwo Wektory 2019

Kiedy przeciętny człowiek mający przeciętną pracę pragnie zdobyć własny kąt, aby ustabilizować się i założyć rodzinę, nie ma innego wyjścia, jak tylko wziąć bankowy kredyt hipoteczny na kilkadziesiąt lat.
Tak dzieje się w Polsce i w innych krajach Zachodu. W rezultacie współczesne społeczeństwa faktycznie składają się w przeważającej mierze z bankowych niewolników, którzy zmuszeni są pracować i oddawać dużą część swoich zarobków bankom w zamian za dach nad głową, który owe banki im skredytowały.
Czym się to różni od sytuacji niewolników żyjących w domu należącym do pana bądź feudalnych chłopów zgromadzonych w czworakach?
Tylko zewnętrzną formą, mechanizm bowiem jest ten sam.
Nie pracujemy na siebie, ale na kogoś innego. Na kogo? Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w tej książce.
Czas niewolników to opowieść o tym, jak nasz świat w ciągu ostatnich dwóch stuleci został zagarnięty przez niewielką grupę ludzi działających poprzez ukryte w cieniu instytucje.
To książka dla niewolników – o ich panach.

Józef Białek
•    działacz podziemia antykomunistycznego,
•    wydawca nielegalnych książek i publikacji w czasach PRL.
•    Właściciel firmy Wektory i działającego od wielu lat pod tym samym szyldem wydawnictwa.
•    Wydawca miesięcznika, a następnie kwartalnika „Opcja na prawo”.
•    Działacz społeczny i polityk. Założyciel Dolnośląskiego Towarzystwa Gospodarczego (obecnie DIG),
•    Współzałożyciel Towarzystwa Prywatyzacyjnego.
•    Współzałożyciel stowarzyszenia przedsiębiorców „Forum Polskie”,
•    prezes dolnośląskiego oddziału partii Unia Polityki Realnej.
•    Założyciel i wieloletni prezes lokalnego, trzecioligowego klubu sportowego.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka