18 obserwujących
165 notek
292k odsłony
1584 odsłony

Równi i równiejsi…

Wykop Skomentuj118

Rządy prawa są instytucją zakorzenioną w zwyczajach społecznych. Nie ma wyabstrahowanej listy wymogów, na podstawie której można przesądzić, że w danym miejscu i czasie są, a w innym nie ma rządów prawa. Kontekst zawsze jest ważny. Ten oczywisty zdawałoby, się opis jest nieoczywisty dla przeciwników obecnej władzy i oficjeli UE. Ale tylko, gdy dotyczy prób zmiany polskich sądów przez rząd PiS. Bo w innych państwach, te rzekomo nienaruszalne zasady rządów prawa nie muszą obowiązywać.

Niemieccy politycy mogą mianować polityka z parlamentu na szefa trybunału konstytucyjnego:

image


I żadna UE nie będzie robiła dochodzeń na temat końca praworządności w Niemczech. Bo wyabstrachowane z wielu państw na zasadzie „the-best-of” rzekome ponadczasowe kryteria praworządności stosowane są tylko na wschód od Odry. Niemcom wolno się do nich nie stosować.

Tak samo jak wolno im łamać reguły gospodarcze UE. Bo ograniczenia wydatków publicznych dotyczą Greków i Włochów, a nie Niemców. Bo zasady wolnego przepływu dotyczą tylko volkswagenów i mercedesów, a nie dotyczą polskich kierowców i hydraulików. Tak samo jak wolno było Niemcom łamać reguły Dublin dotyczące imigrantów. Bo Merkel wie najlepiej, kiedy sytuacja jest tak kryzysowa nadzwyczajna, że Niemcy mogą łamac prawo… 

To, że centrum wobec peryferium usiłuje dyskryminująco stosować powszechnie obowiązujące zasady nie dziwi. Tak się tworzy lepszych i gorszych. Ze szkodą dla wspólnego projektu zjednoczonej Europy. Ale z korzyścią dla Niemców i Francuzów, których zasady dotyczą, tylko gdy im to odpowiada. 

Dziwi natomiast, że w Polsce, opozycja też narzuca z całkiem sporym powodzeniem nierówne stosowanie zasad, ponoć obowiązujących wszystkich. Sędzia w zorganizowanej akcji protestacyjnej paraduje w koszulce z hasłem opozycji. A potem ta sama sędzia rozstrzyga sprawę pomiędzy liderem partii rządzącej Jarosławem Kaczyńskim, a Lechem Wałęsą, jednym z liderów opozycji?! Spoko… 

Sędzia Weronika Klawonn, która zrezygnowała z sędziowskiej powściągliwość w korzystaniu z wolności słowa, nie ma prawa orzekać w sporach pomiędzy ludźmi władzy, a ludźmi opozycji. Jeśli jednego dnia afiszuje się na opozycyjnych mityngach z opozycyjnymi hasłami, to mam prawo oceniać, że sędzia Klawonn przystąpiła do rozprawy z góry powziętym zamiarem szkodzenia rządzącym i sprzyjania opozycji. 

Podobnie, żeby się trzymać Wałęsy i koszulki z hasłem konstytucja, robiącym za hasło opozycji, jest z wejściem Wałęsy do lokalu wyborczego. Jeśli w świetle durnych przepisów o ciszy wyborczej, wejście w tej koszulce do lokalu wyborczego, nie było złamaniem prawa, to nie wiem co nim jest. 

Ale być może, nie powinienem się dziwić. Bo przecież opozycja, mówi, że chodzi, o to, by było jak było… 

… jednak się dziwię, bo to właśnie poczucie, że prawo i normy życia społeczno-gospodarczego stosowane są wybiórczo, wyniosło PiS do władzy. Mamy dość powiedzenia „prawo w Polsce jak pajęczyna, bąk się przebije, mucha zatrzyma”! Wybiórcze stosowanie prawa i norm społecznych utrudnia nam rozwój Polski oraz tworzy gniew, który dał władzę PiS. Ale widać hasło o francuskich Burbonach po rewolucji “nic nie zapomnieli i nic się nie nauczyli” nadal aktualne.

Wykop Skomentuj118
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo