elementy programu
Ściąga dla partii politycznych
15 obserwujących
881 notek
228k odsłon
  106   0

Co wolno na wojnie, a czego nie wolno

Temat notki wygląda z pozoru na banalny, bo każdy przecież wie, że zwycięzcy wolno wszystko, bo zwycięzcy mają rację. Wiosek z tego jest taki, że świat powinien czekać na wynik wojny Rosji z Ukrainą. Ale tak nie jest. Świat zachowuje się tak, jakby już osądził uczestników tej wojny. Nie czekając na wynik tej wojny, świat uznał, że Rosja jest winna agresji na Ukrainę i robi to, czego robić na wojnie nie wolno - nie wolno napadać, niszczyć, grabić i mordować sąsiadów. Świat uznał, że Ukraina ma prawo się bronić - obrońcom wolno zabijać najeźdźców, niszczyć ich sprzęt i infrastrukturę i wszelkimi sposobami osłabiać militarny i ekonomiczny potencjał najeźdźcy.

Świat uznał też, że Ukrainie trzeba pomagać, a Rosję trzeba osłabiać. Ponieważ jednak Ukraina nie ma żadnego aktualnego sojuszu obronnego, kraje pomagające Ukrainie nie mają prawa atakować Rosji własnymi siłami zbrojnymi. Ukraina nie jest nawet pełnoprawnym członkiem WNP, gdyż nie ratyfikowała jej statutu, nie może więc liczyć nawet na działania militarne członków WNP. Świat robi więc tylko to, co mu wolno - dostarcza Ukrainie pomoc wszelkiego rodzaju bez angażowania się bezpośrednio w działania wojenne. Jest więc oczywiste, że świat zdecydował: Ukraina musi tę wojnę wygrać.

Oczywiście rosyjska propaganda przedstawia to inaczej. Rosjanie uzurpują sobie prawo do mordowania nazistów. Rosja ogłosiła światu, że Ukraińcy są nazistami i dlatego muszą zostać wymordowani, gdyż nazista jest zagrożeniem dla ludzi i nie ma prawa do życia. Istnieje pewien margines w różnych krajach świta, który popiera rosyjski punkt widzenia. Zwolennicy Rosji uważają więc, że Rosjanom wolno mordować Ukraińców, a Ukraińcom nie wolno się bronić. To co świat uważa za prawidłową i pożądaną wręcz obronę przed najeźdźcą, np. niszczenie instalacji wroga, rosyjska propaganda i prorosyjski margines uważa za akcje terrorystyczne.

Ostatnio uaktywnił się prorosyjski margines przy okazji dyskusji o niezręcznej formie podziękowania USA za to, że pomagają Ukrainie w jej słusznej walce z rosyjskim najeźdźcą. Sikorski podziękował USA za pomoc w sabotażu przeciwko NS2. Rosyjska propaganda ogłosiła, że Sikorski podziękował USA za wysłanie amerykańskich oddziałów dywersyjnych, a przecież tego Amerykanom robić nie wolno. Jednak bardziej prawdopodobne jest, że Sikorski podziękował USA za pomoc w zorganizowaniu przez Ukrainę tej dywersji. Podziękowanie Sikorskiego nie upoważnia nikogo do oskarżania USA o terroryzm. Tylko prorosyjski margines udaje, że wierzy w to, co głosi rosyjska propaganda - że to siły USA dokonały sabotażu przeciwko NS2. Każdy człowiek przyzwoity uznaje tę akcję za sukces ukraińskich dywersantów. Uszkodzenie NS2 trzeba więc dopisać do listy chwały ukraińskiego oręża.

To była doskonała akcja - celna, czysta, skuteczna, delikatna, bez strat cywilnych - dokładnie taka, jaką powinna przeprowadzić armia broniąca się przed okrutnymi, bezwzględnymi najeźdźcami. To jest niesamowicie klarowny kontrast, jak między czernią a bielą. Z jednej strony mamy żądnych krwi, chciwych dzikusów, którzy mordują, grabią, torturują... opętani nienawiścią i jakimś niszczycielskim szałem robią wszystko to, czego nie wolno - co świat potępia. Z drugiej strony mamy armię, która może być dla świata wzorem delikatności i powściągliwości - armię, która zamiast bombardować Moskwę i inne miasta rosyjskie (a powinna to robić, gdyż najeźdźca bombarduje ich miasta - nikt by złego słowa Ukraińcom nie powiedział, gdyż w wojnie obronnej wolno tak robić w ramach osłabiania gospodarki najeźdźcy), uderza celnie w NS2, aby nie narażać rosyjskich cywilów ...

... i cały świat widzi jak na dłoni, że rosyjski zarzut nazizmu jest absurdalny - jest projekcją dowodzącą, że nazistami są ci Rosjanie, którzy obrażają Ukraińców tym oszczerstwem. I świat widzi też coś jeszcze - widzi, że fakt bycia nazistą nie jest uzasadnieniem, aby skazać go na śmierć. Widzimy, że Ukraińcy troszczą się o to, aby rosyjscy cywile nie ucierpieli, nawet jeśli są nazistami... bo nie wszyscy Rosjanie są nazistami Putina. Ci dobrzy Rosjanie doceniają powściągliwość Ukrainy w tej wojnie. Rosjanie widzą, że Ukraińcy są dla Rosjan lepsi niż władze rosyjskie. Każdy Rosjanin mieszkający na Ukrainie wie, że dla Rosjanina lepiej i bezpieczniej jest być obywatelem Ukrainy niż obywatelem Rosji.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale