doku doku
115
BLOG

Puszka transkrypcji

doku doku Społeczeństwo Obserwuj notkę 5

Właściwie tytuł mówi wszystko - "źródło niekończących się nieprzewidzianych trudności". Ale nie każdemu.

Jak transkrybować akt małżeński zawarty w jakimś egzotycznym języku? Jak mogą być zatytułowane rubryki aktu małżeństwa po transkrypcji? "Nazwisko męża", "Nazwisko rodowe męża", "Nazwisko męża po zawarciu małżeństwo", "Nazwisko żony", ... "Nazwisko partnera", "Nazwisko partnerki"...

To nie tylko problemy projektowania nowych formularzy dokumentów, ale zwyczajnego codziennego życia i potocznego języka. Wyobraźmy sobie dla uproszczenia małżeństwo osób niebinarnych. Czy mężczyzna może mówić o kobiecie: "to mój mąż"? Czy kobieta może swojego mężczyznę przedstawiać, jako swoją żonę? Czy niebinarne osoby to partnerzy czy partnerki?

Jedynym rzeczownikiem, Kochanie Ty Moje, jaki przychodzi mi do głowy, jest słowo "kochanie". Tuskoidy zaczęły już kombinować jak powinien wyglądać uniwersalny formularz transkrybowanego aktu małżeństwa. Na razie nie mam lepszego pomysłu, jak użycie słowa "kochanie" na nazwę rubryk, w które wpisuje się dane osób, które ożeniły się w jakimś egzotycznym kraju. Taki formularz nadaje się dla wszystkich, nawet niebinarnych mężczyzn i niebinarnych kobiet, a nawet niebinarnych po zmianie płci. 

A więc mamy już fundament - słowo "kochanie", które zastępuje słowa "mąż", "żona", "partnerka", "partner", (współ)małżonek(ka)" itd. Dalej powinno być łatwo - np. rozróżnienie kochań, które jest które, można zrobić dowolnie, np. rubryki z danymi: "Dane kochania o rodowym nazwisku Trzask" i obok rubryki: "Dane kochania o rodowym nazwisku Prask"... I po wszystkim - mamy uniwersalny formularz do transkrybowania aktów małżeństwa.

Je będziecie mnie słuchać, to puszka transkrypcji nie stanie się puszką Pandory

doku
O mnie doku

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Społeczeństwo