Dotychczas głos na POPiS odbierałem jako absurdalny - tyle razy obie partie się kompromitowały i zdradzały elektorat, tyle było żenujących starć popisowych polityków, że aż ciarka przechodzi na myśl, że wciąż można jeszcze na poważnie (głosem tajnym w urnie) poprzeć Kaczora Donalda. Już lepiej rozumiem czerwony elektorat. Czerwoni głosują na czerwonych, więc PSLD ma swoje grono klientów ustawionych od dawna w starych układach nie do ruszenia przez POPiS. Czerwoni mają swoje bezpieczne interesiki, jakieś wpływy w środowisku, jakieś dotacje, żeby nie musieć pracować... to jest w miarę racjonalne... ale głosowanie na POPiS ma na mój rozumek tylko jeden sens - to głosowanie na złość. Pisy robią na złość peowcom, peowce robą na złość pisom... Sami cierpią od takich rządów, ale mają satysfakcję, że oni też cierpią.
I teraz, po tym wszystkim, dotarło do mnie, że rozważam zagłosowanie na nową partię M. Ludzie z popisu nagle dają mi nadzieję. Rozum mi mówi, że przecież to ten sam facet, który projektował polski socjalistyczny samochód elektryczny; ten sam, który po wyjściu Anglii z UE pojechał przenosić Londyńskie City do Warszawy, bo mu się zdawało, że po wyjściu z UE Anglia się rozpada. Ta sama twarz socjalistycznej finansjery europejskiej... a ja nadal, wbrew rozumowi, mam nadzieję, że to może być dobry wybór.
Czuję, że poprę M. pod warunkiem, że nie wejdzie do żadnej koalicji przedwyborczej. Nie raz pisałem, że nieuczciwa prostytucja polityczna mnie mierzi - koalicję zawiera się po wyborach, aby stworzyć rząd większościowy. Kto się sprzedaje większej partii przed wyborami, w moich oczach jest skończony.
Czuję, że poprę M. jeśli zobaczę, że Nawrocki go pobłogosławi i wesprze swoimi zaufanymi ludźmi. Ufam Nawrockiemu, więc naturalnie zaufam jego rekomendacji.
Absolutnie nie wolno M. przyjmować do partii ludzi pokroju Arłukowicza, Kurskiego i Czarnka, gdyby ci zechcieli odejść z POPiS.
Nie pamiętam skąd się wzięło to moje skojarzenie nowej partii z Nawrockim, resztą czas wakacji nie sprzyja zainteresowaniu polityką, a ta nowa partia kojarzy mi się z wakacjami. Jaka jest nadzieja, że Nawrocki zarekomenduje głosowanie na Rozwój Plus - na razie używam starej nazwy, bo nie widziałem nowej... z taką nazwą M. jest bez szans, ale na pewno ktoś mu to powie...


Komentarze
Pokaż komentarze (2)