Dobrze, że pojawił się w Salonie artykuł zawierający rosyjską propagandę o kosztach i stratach linii lotniczych niewinnych krajów zachodnich, skrzywdzonych przez wojnę na Ukrainie. Oczywiście Rosjanie obwiniają Ukrainę za te krzywdy, ponieważ Ukraińcy mają czelność się bronić przed siłami inwazyjnymi Imperatora, a te działania obronne obniżają bezpieczeństwo rosyjskiej przestrzeni powietrznej. Tyle wstępu wystarczy.
W tym artykule przykuła moją uwagę informacja, że samolot pasażerski zużywa dziesiątki tysięcy litrów paliwa na godzinę lotu. Pomyślałem więc sobie, że skoro artykuł napisała rosyjska propaganda, to może informacja o tym zużyciu paliwa też jest rosyjskim kłamstwem... I co odkryłem? Największe Airbusy zużywają 16 tys. litrów paliwa na godzinę lotu. Duże samoloty - około 5 tys. litrów. Średnie - 2500 l. Fajnie Ruskie kłamią, nieprawdaż?
Przy okazji odkryłem, że wychodzi na jedną osobę na 100 km około 3 litry paliwa. Porównałem więc ceny biletów lotniczych z kosztami podróżowania samochodem i wyszło mi, że tani bilet lotniczy na trasie tysiąca kilometrów jest niemal zawsze tańszy niż podróż samochodem... no i oczywiście oszczędzamy kilka godzin w jedną stronę... Dlaczego transport lotniczy jest tak opłacalny, skoro 3 litry paliwa pomnożone przez liczbę osób w samochodzie, który pali 6 litrów na 100 km...
Czasem zapominamy o tym, że koszty paliwa to mniej niż 40% kosztów (podróży, utrzymania, eksploatacji i częściowej amortyzacji) samochodu. Aby porównać ceny biletu z kosztem podróży samochodem musimy koszt paliwa pomnożyć przez ponad 250%. Aby uprościć ścieżkę rozumienia, pomnóżmy zużycie paliwa lotniczego przez ponad 250%. Mamy więc porównanie: 3 litry w samolocie i 15 litrów w samochodzie. Samotny kierowca wydaje więc 5 razy więcej niż pasażer
Propaganda fałszywych ekologów przedstawia samoloty w złym świetle, a prawda jest taka, że podróżowanie samochodem zajmuje więcej czasu i jest droższe niż samolotem. Samochód jest tańszy na krótkich trasach i kiedy jedzie nim wiele osób. Na trasach około tysiąca kilometrów opłaca się kupić nawet 4 bilety na samolot, zamiast jechać w 4 osoby samochodem.
Porównanie z podróżowaniem pociągami też nie jest jednoznaczne. Szybka kolej bywa droższa niż samolot, a kolej normalna jedzie wolno, jak samochód. Pociągi też, wbrew pozorom, potrzebują paliwa, żeby jechać. Dlatego ostatecznie przeliczanie kosztów na ekwiwalent paliwowy nie jest wygodne - najlepiej po prostu porównywać koszty i ceny.
Ciekawe, skąd wzięło się u mnie to przekonanie, że samoloty są brzydkie be, bo dużo palą i zanieczyszczają powietrze. Czy Wy też w to wierzyliście?


Komentarze
Pokaż komentarze (28)