Z artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Katar wstrzymał dostawy LNG do listopada
- Stan zapasów w unijnych magazynach
- Skala drożyzny na rodzimym rynku hurtowym
- Sposoby Orlenu na wypełnienie luki po dostawach z Zatoki
Kryzys w cieśninie Ormuz uderza w Polskę
Katar podjął decyzję o przedłużeniu na październik stanu siły wyższej dla dostaw skroplonego gazu LNG do Europy i Azji. Oznacza to, że tankowce z surowcem nie dopłyną do odbiorców co najmniej do początku listopada. Jak wynika z danych Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW), eksport LNG z Kataru spadł w ostatnim półroczu aż o 96 proc.
Taka blokada uderza w stabilność dostaw błękitnego paliwa na Stary Kontynent. Jak wynika z danych rynkowych, Katar odpowiadał w 2025 roku za około 10 proc. zapotrzebowania firmy Orlen i jej odbiorców na gaz. Przeciągający się paraliż transportu przez Zatokę Perską zmusza koncern do szukania kosztownych, alternatywnych rozwiązań.
Blokada strategicznej Cieśniny Ormuz odcięła Europę od drugiego największego dostawcy gazu na świecie. Przerwa w produkcji LNG nastąpiła w wyniku ataku wojskowego na infrastrukturę w ośrodkach Ras Laffan oraz Mesaieed Industrial City po wybuchu wojny między USA, Izraelem i Iranem. QatarEnergy informuje o niemożności realizacji kontraktów ze względu na zagrożenie bezpieczeństwa statków.
Wśród inwestorów narasta nerwowość, a ceny kontraktów terminowych reagują błyskawicznymi wzrostami. Według analiz rynkowych ceny gazu i prądu silnie rosną, a podwyżki widoczne są również w przypadku węgla.
Puste magazyny w Europie Zachodniej
Unijne magazyny gazu są zapełnione zaledwie w 65 proc. To wynik znacznie gorszy od średniej 5-letniej, która o tej porze roku wynosi 82,4 proc. - wynika z danych Gas Infrastructure Europe. Tak duży deficyt stawia pod znakiem zapytania bezpieczeństwo energetyczne zachodnich gospodarek w razie mroźnej zimy.
Analitycy rynkowi wprost ostrzegają przed konsekwencjami pustych zbiorników u naszych zachodnich sąsiadów. Zapasy gazu w Europie, a zwłaszcza w Niemczech, są rekordowo niskie jak na tę porę roku. - To oznacza, że przed zimą konieczne są znaczne zastrzyki surowca - ocenił Arne Lohmann Rasmussen.
Na tym tle Polska prezentuje się znacznie bezpieczniej. Według danych Gas Infrastructure Europe w magazynach gazu w Polsce znajduje się 34,60 TWh paliwa, co stanowi 93,9 proc. zapełnienia. Jednak ze względu na połączenia systemowe i wspólny rynek, wysokie ceny u zachodnich sąsiadów windują stawki również dla polskich odbiorców.
Rekordowe notowania prądu na giełdzie
Niepewność na rynku paliw natychmiast przełożyła się na wyceny energii elektrycznej. Na warszawskim parkiecie na początku września 2026 roku prąd z dostawą na 2027 rok kosztował aż 538 zł/MWh. Takie poziomy cenowe nie były obserwowane od szczytu kryzysu energetycznego wywołanego wybuchem wojny na Ukrainie.
Gwałtowne skoki cen kontraktów terminowych budzą uzasadnione obawy o koszty funkcjonowania polskich przedsiębiorstw. Wysokie ceny energii dla przemysłu przekładają się na wzrost cen produktów i usług, co podtrzymuje presję inflacyjną. Skutki kryzysu w cieśninie Ormuz odczują wszyscy konsumenci przy sklepowych półkach.
Ograniczona podaż gazu z Bliskiego Wschodu zmusza europejskie spółki do agresywnych zakupów na rynku natychmiastowym. To zjawisko domina, które winduje stawki na wszystkich powiązanych rynkach nośników energii. Inwestorzy nie spodziewają się uspokojenia sytuacji przed końcem roku kalendarzowego.
Norweska pomoc dla Orlenu
Polski koncern musiał szybko zreorganizować łańcuchy dostaw, by załatać dziurę po katarskim paliwie. Orlen uzupełnia brakujące wolumeny gazu przede wszystkim dostawami ze Stanów Zjednoczonych oraz własnym wydobyciem. Ważną rolę odgrywa surowiec sprowadzany gazociągiem Baltic Pipe z kierunku norweskiego.
"W razie potrzeby korzystamy również z ładunków spotowych, także z innych kierunków, takich jak Norwegia, Nigeria czy Trynidad i Tobago” - poinformował Orlen w oficjalnym oświadczeniu. Spółka zapewnia, że mimo trudności logistycznych ciągłość dostaw do odbiorców indywidualnych i przemysłowych pozostaje niezagrożona.
Znaczenie dla bilansowania dostaw ma przyspieszenie projektów wydobywczych na Szelfie Norweskim. Jak oznajmił prezes Orlenu Ireneusz Fąfara, nowe złoża zapewnią firmie ponad 4 mld m sześc. gazu ziemnego. Jego zdaniem jest to szczególnie istotne w warunkach zwiększonej niepewności geopolitycznej na Bliskim Wschodzie.
- Dzięki bardzo dobrej współpracy z partnerami zagospodarowaliśmy trzy złoża w ramach jednego projektu, ograniczając koszty i skracając harmonogram - wskazał szef Orlenu. Produkcja na nowych polach rusza o rok wcześniej, niż zakładał pierwotny plan. W obecnych warunkach rynkowych stanowi to istotne wzmocnienie bezpieczeństwa energetycznego całego regionu.
Fot. Ceny gazu pójdą w górę/East News
Red.





Komentarze
Pokaż komentarze (10)