Polacy narzekają na złote rączki. Poprawki, opóźnienia i dodatkowe koszty

Redakcja Redakcja Pieniądze Obserwuj temat Obserwuj notkę 3
Remont lub zwykła naprawa w domu może wywołać sporo nerwów. Ponad trzy czwarte Polaków deklaruje, że podczas korzystania z usług fachowców zetknęło się z co najmniej jednym problemem. Najczęściej chodzi o konieczność poprawek i opóźnienia, ale na liście są też wyższe niż ustalone koszty, dodatkowe opłaty, a nawet pobranie zaliczki bez wykonania usługi.

Z artykułu dowiesz się: 

  • 76,1 proc. Polaków doświadczyło co najmniej jednego problemu podczas korzystania z usług fachowców
  • Najczęściej wskazywano konieczność poprawek (22,9 proc.) oraz znaczne opóźnienia (22,7 proc.)
  • Niemal co piąty badany przyznał, że końcowy koszt usługi był wyższy od wcześniej ustalonego
  • Do najpoważniejszych problemów należą pobranie zaliczki bez wykonania usługi, brak deklarowanych kwalifikacji oraz odmowa wystawienia faktury lub rachunku

Z raportu pt. „Doświadczenia Polaków z fachowcami. Edycja 2026” autorstwa UCE RESEARCH i platformy Fachurra.pl wynika, że 76,1 proc. Polaków doświadczyło w ostatnim czasie co najmniej jednego problemu podczas korzystania z usług fachowców, w tym m.in. ekip remontowych, hydraulików, elektryków i tzw. złotych rączek.

– Z jednej strony, Polacy przyzwyczaili się już do nowoczesnych standardów usług. Liczą nie tylko na dobrze wykonaną pracę, ale również na terminowość, rzetelną wycenę i odpowiedzialność za efekt końcowy. Z drugiej strony, rynek usług naprawczych i remontowych jest bardzo rozdrobniony i opiera się przede wszystkim na małych działalnościach. Fachowiec musi być jednocześnie wykonawcą, marketingowcem, księgowym i serwisem. Może świetnie wykonywać swój fach, a jednocześnie nie dostarczać profesjonalnej usługi. Wynik badania pokazuje, że rynek wciąż jeszcze nie wypracował odpowiednich standardów. Dojrzewa, ale proces jego profesjonalizacji jest daleki od zakończenia – komentuje Paweł Szumlański, współautor raportu i ekspert z platformy Fachurra.pl. 


Polacy najczęściej narzekają na poprawki i opóźnienia

Najczęściej wskazywanym problemem jest niezadowalająca jakość wykonanej usługi, wymagająca późniejszych poprawek – taką odpowiedź wskazało 22,9 proc. badanych. Niemal identyczny odsetek, 22,7 proc., zetknął się ze znacznym przekroczeniem terminu zakończenia prac.

To dwa podstawowe kryteria, według których klienci oceniają profesjonalizm. Fachowiec może być sympatyczny, tani czy polecony przez sąsiada lub znajomego, ale jeśli usługa wymaga poprawek albo kończy się z dużym opóźnieniem, klient odbiera ją jako nieprofesjonalną. Na rynku wciąż jest zbyt mało wykonawców, którzy potrafią spełniać te dwa podstawowe oczekiwania.

Polacy narzekają też na to, że końcowy koszt usługi był wyższy od wcześniej ustalonego – takiego problemu doświadczyło 19,8 proc. badanych. Kolejne 15,9 proc. wskazało, że fachowiec nie pojawił się w ustalonym terminie bez uprzedzenia, a 14,1 proc. spotkało się z naliczeniem wcześniej nieuzgodnionych opłat.

Wyników związanych z finansami nie należy sumować, ponieważ ta sama osoba mogła wskazać obie odpowiedzi. Brak przewidywalności ceny jest jednym z najważniejszych obszarów ryzyka. Dane mogą wskazywać zarówno na niedokładne ustalanie zakresu i ceny przed rozpoczęciem prac, jak i na późniejsze rozszerzanie kosztorysu bez jasnej komunikacji z klientem. 


Koszt usługi nagle rośnie. Wycena już stanowi oś sporu

– Z naszego doświadczenia wynika jednak, że wiele problemów zaczyna się jeszcze przed rozpoczęciem robót – na etapie wyceny i określenia zakresu usługi. Klient często nie wie, co dokładnie obejmuje cena, a wykonawca nie zawsze precyzyjnie komunikuje, co może wymagać dodatkowych prac. To później prowadzi do nieporozumień i poczucia, że koszt usługi nagle wzrósł. Oczywiście zdarzają się również nieuczciwe praktyki, ale niezależnie od ich skali rozwiązaniem są przede wszystkim większa transparentność, jasne zasady rozliczeń i wyższe standardy obsługi – podkreśla Paweł Szumlański.

Fakt, że fachowiec nie pojawia się w ustalonym terminie i nie uprzedza o tym klienta, wskazuje, że problemy z rzetelnością nie dotyczą wyłącznie samego wykonania zlecenia. Mogą pojawić się już na etapie realizacji pierwszych ustaleń organizacyjnych.

– Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zrywania kontaktu z klientem czy pozostawiania go z niedokończoną pracą. To nie jest profesjonalne zachowanie. Takie praktyki podważają zaufanie do całej branży. Rynek potrzebuje jasnych standardów i skutecznej eliminacji wykonawców, którzy nie biorą odpowiedzialności za swoją pracę – dodaje Paweł Szumlański.

Na końcu zestawienia znajdują się takie doświadczenia jak pobranie zaliczki bez wykonania usługi – 7,1 proc., brak deklarowanych kwalifikacji lub uprawnień – 7,3 proc., a także odmowa wystawienia faktury lub rachunku – 7,5 proc. Najrzadziej występujące sytuacje należą jednocześnie do najpoważniejszych. Mogą oznaczać utratę pieniędzy, skorzystanie z usług osoby bez odpowiednich kompetencji albo trudności z udokumentowaniem transakcji i późniejszym dochodzeniem roszczeń.  

 

Fot. zdjęcie ilustracyjne/Pixabay

Tomasz Wypych

Udostępnij Udostępnij Lubię to! Skomentuj3 Obserwuj notkę

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Gospodarka