Jedno pytanie dotyczące rozbicia jajka na marynarce B. Komorowskiego:
Czy w świetle tego, co twierdzą osoby odpowiedzialne, że zarówno BOR, jak i ukraińskie służby zachowały się prawidłowo, oznacza to, że w sprawie ochrony prezydenta Komorowskiego w Łucku państwo zdało egzamin?
PS
Ja nie wiem, jak to się dzieje, że Tusk i Komorowski nie są przerażeni za każdym razem, jak gdzieś lecą czy jadą. Żelazne nerwy mają czy co? Bo przecież na profesjonalizm rozmaitych służb liczyć raczej nie mogą.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)