11 obserwujących
61 notek
221k odsłon
1250 odsłon

Nieznane zdjęcia "potwora w mundurze"

Wykop Skomentuj12

facebook : Koniec systemu

 

Nieznane zdjęcia „potwora w mundurze”.

„Gazeta Polska”  kupiła unikatowy album ze zdjęciami Heleny Wolińskiej. Zostały one wykonane  przez fotografa węgierskiej milicji podczas jej pobytu na Węgrzech. Album zostanie przekazany do zbiorów Muzeum Żołnierzy Wyklętych. – Ten album jest „ białym krukiem” i jest autentyczny – mówi nam Jacek Pawłowicz, dyrektor MŻW.

 „Energiczna staruszka”. „Urocza, dowcipna starsza pani”. „Miła, uśmiechnięta” - Tak o Helenie Wolińskiej mówili ci, którzy się z nią spotykali – m.in. jej sąsiadka Maria Davies, żona prof. Normana Daviesa, czy też Paweł Pawlikowski, reżyser filmu Ida”, którego pierwowzorem postaci była właśnie Helena Wolińska. Ta sama, która - odznaczając się cynizmem i okrucieństwem - w stalinowskim aparacie represji odgrywała kluczową rolę. Właśnie z tego względu po latach została nazwana „bestią w mundurze”.

Nieznany album

Unikalny dokument – album ze zdjęciami Heleny Wolińskiej, został przygotowany z okazji wizyty milicjantów z Polski na Węgrzech. Główna postacią blisko czterdziestu zdjęć jest major Helena Wolińska.

Patrząc na zdjęcia wykonane przez milicyjnego węgierskiego fotografa od razu widać, jak ważną była ona postacią.

- Oficer milicji w stopniu pułkownika , który jej towarzyszy jest tylko dla niej tłem. Kim była Helena Wolińska naprawdę? - mówi nam Jacek Pawłowicz, dyrektor Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

Album dokumentuje wizytę Heleny Wolińskiej na Węgrzech, widzimy jak w otoczeniu najwyższych rangą funkcjonariuszy węgierskiej komunistycznej bezpieki; na innym ujęciu młoda uśmiechnięta kobieta w mundurze w otoczeniu mężczyzn siedzi przy stole na honorowym miejscu.

Wolińska była wówczas na szczytach swojej kariery, którą zaczęła w latach 30. ubiegłego wieku jako Fajga Mindla Danielak w Komunistycznej Partii Polski.

W czasie II wojny światowej uciekła z warszawskiego getta;  w tym czasie była już w Gwardii Ludowej i Armii Ludowej - kierowała biurem Sztabu Głównego AL. W 1949 r. była już szefem Wydziału Kadr w Komendzie Głównej Milicji Obywatelskiej, skąd przeszła do LWP – pełniła funkcje prokuratora w Naczelnej Prokuraturze Wojskowej. W roku 1949 w wieku 30 lat została podpułkownikiem, później zasiadała w komisji weryfikującej sędziów i prokuratorów wojskowych, w ramach fali czystek i represji w Wojsku Polskim związanych z nominacją marszałka Konstantego Rokossowskiego na ministra obrony narodowej. Po śmierci Stalina, podobnie jak wielu innych funkcjonariuszy stalinowskiej bezpieki ( jak np. Zygmunt Bauman) Wolińska rozpoczęła karierę naukową.

 „Weźcie mi to ścierwo sprzed oczu”

- Helena Wolińska była komunistycznym zbrodniarzem. Uczestniczyła w najważniejszych procesach przedstawicieli podziemia niepodległościowego; w stych strasznych, stalinowskich czasach uczestniczyła w niszczeniu ludzi i marzeń. Marzeń Polaków o wolnej, niepodległej Polsce – podkreśla dyrektor Pawłowicz.

To właśnie ona – obok Marii Gurowskiej – Zan (sędzi Sądu Wojewódzkiego w Warszawie, która skazała generała na śmierć) - Zan i Alicji Graff (wicedyrektor Departamentu III Generalnej Prokuratury) była autorem mordu sądowego na generale „Nilu”

- Gdy został aresztowany w Łodzi został przewieziony do słynnego aresztu na Koszykowej, gdzie obecnie mieści się Ministerstwo Sprawiedliwości. Wiemy na pewno, że pan generał był tutaj przetrzymywany – mówi nam Paweł Szabłowski z Muzeum Żołnierzy Wyklętych.

W tym samym więzieniu był przetrzymywany Władysław Jedliński ps. Nemo, uczestnik wojny obronnej 1939 roku, żołnierz ZWZ-AK oraz Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”;  jeden  z szefów komórek wywiadu WiN. W trakcie śledztwa był okrutnie torturowany; skazany na karę śmierci przeżył tylko dlatego, że był świadkiem przy kolejnych procesach działaczy WiN i AK. W tracie tych przesłuchań przekazywał nieprawdziwe informacje mówiąc o fikcyjnych siatkach działających w podziemiu.

- Jego córka, Maria Jedlińska – Adamus miała dziesięć lat, gdy do aresztu trafiła jej ojciec a także pozostałych ośmiu członków jej rodziny. Ktoś zaprowadził 10 – letnią Marię Adamus do Heleny Wolińskiej, na Koszykową łudząc się, że młoda kobieta okaże współczucie widząc małą dziewczynkę – mówi nam Alina Czerniakowska, reżyserka, autorka najsłynniejszych filmów dokumentalnych na temat podziemia niepodległościowego.

 - Pani Maria pamiętała  do końca życie scenę z koszykowej: Wolińska grzebiąc w papierach, zapytała „jak się nazywasz?”. Gdy dziewczynka odpowiedziała „ Maria Jedlińska” stalinowska prokurator podniosła głowę, popatrzyła i z wściekłością powiedziała „weźcie mi to ścierwo sprzed oczu” – relacjonuje Alina Czerniakowska, która dokumentowała sądowe batalie dzieci Żołnierzy Wyklętych. Towarzyszyła z kamerą na Sali sądowej m.in. Marii Fieldorf – Czarskiej, która walczyła o rehabilitację ojca i chciała, aby winni jego śmierci zostali ukarani.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura