Usłyszałem informację, że Waldemar Pawlak krytykuje Platformę.
Krew zamarła mi w żyłach.
Któż bowiem spodziewał się teraz kryzysu w aktualnie najlepszej z możliwych koalicji?
Na szczęście szybko wyczytałem między wierszami, że chodzi tylko o przygotowanie gruntu pod ewentualne podniesienie podatków (wicie-rozumicie, myśmy chcieli nawet obniżać, ale ci ludowcy!) i kamień spadł mi z serca.
Pewnie lęk jednak pozostał.
Panowie, nie straszcie! Dajcie czas kryzysowi!
Naprawdę szkoda przedobrzyć.
Nie czas jeszcze na Rządy Trudnej Miłości:
Zdziesiątkowanej Platformy z SLD pod światłym Stronnictwa Demokratycznego przewodnictwem.


Komentarze
Pokaż komentarze