Usłyszałem wczoraj w radiu, że będziemy walczyć o Cimoszewicza nie mniej niż o Buzka.
Że mamy szanse, bo wybór przewodniczącego Parlamentu Europejskiego udowodnił, że przyjęta strategia jest słuszna. Że premier Tusk szanse dawnego premiera ocenia wysoko. Że wcale zaskakujące nie jest wystawianie na posadę sekretarza generalnego Rady Europy związanego z SLD byłego partyjnego aparatczyka. Że rządy Cimoszewicza wspominamy tylko dobrze, identycznie jak te Buzka. Że wszystkie ręce na pokład, alleluja i do przodu, bo cała Polska popiera pana Włodzimierza. Że jeżeli ktoś jest przeciw, ten w najlepszym razie nie rozumie, że nasi rodacy w strukturach Unii są gwarantem czegoś tam, w domyśle pomyślności i szczęścia.
Że powinniśmy wybrać przyszłość, bo tylko ona się liczy.
Że powinniśmy wybrać przyszłość, bo tylko ona się liczy.
Że skoro nie pamięta się przeszłości, trzeba wybrać właśnie taką przyszłości, bo tak naprawdę ona nam pasuje i faktycznie nam się należy i jako taka się liczy.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)