Wczoraj wieczorem robiono sobie w tefałenie jaja z Wybitnej Tropicielki Afer Pitery.
I to nie byle jakie jaja, nawet dorsza i barokową nazwę jej stanowiska (Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - Pełnomocnik Rządu ds. Opracowania Programu Zwalczania Nadużyć w Instytucjach Publicznych) wyciągnięto.
Wydaje się więc, że pani Julia ‘To oburzające!’ Pitera może zostać w najbliższym czasie rzucona na pożarcie pleb...elektoratowi.
Jeżeli faktycznie tak się stanie, bardzo niedobrze, że nie ma trochę jaśniejszego przekazu wyprzedzającego i trzeba się domyślać oraz gdybać.
Na wszelki wypadek radzę więc już teraz – profilaktycznie i zapobiegawczo - tematu Pani Pełnomocnik Rządu od Tego i Owego nie poruszać!
Udawajmy po prostu, że jej nie ma, motyla noga! Dajmy sobie samym czas by dojrzeć do właściwej opinii. Ale na razie cicho-sza. Skupmy się na przykład na tym, że jeżeli teraz dziennikarzy podsłuchiwali, to co dopiero musiało dziać się za Kaczorów! Bezpieczniacy na pewno mieli urwanie głowy.
Dajmy zwyczajnie czas czasowi. A gdy się sprawa wyjaśni znów będzie wiadomo, jakie sądy o o Rzelaznej Jólji, my niezależni inteligenci z przekonaniem wypowiadamy.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)