Na ścianie krzyż. Za szybą kredensu kiczowata pamiątka Pierwszej Komunii. Obok Biblia, Stary i Nowy Testament. Podniszczony, widać często używany Skarbczyk na stoliku pod meblami. Na drzwiach wyblakły napis kredą K+M+B 2009...
Telewizor gdzieś z boku. Czternastocalowy najwyżej. Kineskopowy, wyłączony, mały.
On sam klęczy przed nakrytym białym obrusem stołem. Tam kolejny już krzyż, dwie świecę, trochę wody. Dom cały wysprzątany.
Mamrocze coś do siebie. W tle czyjeś kroki. Wchodzi ksiądz z dwoma ministrantami. Słychać „Pokój temu domowi”. Witają się jak dobrzy znajomi…
Naprawdę szkoda, że sam bohater kontrowersyjnego nagrania nie chce z nami rozmawiać. Czyż opinia publiczna, wyborcy, czytelnicy naszej gazety nie powinni w pierwszej kolejności wiedzieć?
Pamiętać powinni o tym wszyscy, którzy chcą go od razu bezgranicznie rozgrzeszyć.
Na akt łaski trzeba sobie zasłużyć.
Sonda
Czy uważasz, że nadwyrężający w ten sposób swą wiarygodność politycy powinni:
1) Tracić immunitet
2) Poddawać się do dymisji
3) Czekać na wyrok sądu partyjnego
4) Przeprosić swoich wyborców
5) Zapisać się do partii jawnie narodowo-katolickich
Inspiracja:
http://wyborcza.pl/1,75968,7357627,Niszczenie_Piesiewicza.html
http://www.se.pl/wydarzenia/opinie/dwa-bedy-i-odwaga-senatora_122480.html


Komentarze
Pokaż komentarze (1)