Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że zmiany dzieją się również teraz i są one pozytywne - skończył się wreszcie koszmar kaczystowskich rządów.
To tylko jeden z aspektów, bo przemiany można odczuć nieomal wszędzie. Od żuli, którym już nikt nie karze spieprzać, po lepsze, bo wyższe i korzystniej na błękitnym tle wypadające władze państwowe.
To nic, że rzeczywistość za oknem zdaje się być głucha na wołania o obiecany cud. Nie od dzisiaj wiadomo, że dopiero telewizja podnosi wydarzenia do rangi prawdziwie realnych. A że po zmianie rządów ta stała się lepsza i bardziej niezależna oraz obiektywna, można przypuszczać, że będzie lepiej.
Przynajmniej wirtualnie, a to najważniejsze.
Ważnym symptomem tych zmian jest zapowiedź reżysera Okiła Khamidowa, że kończy z serialem „Świat według Kiepskich”.
Produkcja ta jest tak zwaną pozycją kultową, jednoczącą prostaków z inteligentami.
Ci pierwsi śmieją się nieświadomie z samych siebie, a drudzy rechoczą do kwadratu, bo zarówno z telewizyjnych, jak i z realnych Kiepskich ubaw mają.
Per saldo wszyscy się cieszą i patrząc z boku wygląda na to, że z tych samych powodów mają tak wyśmienity humor.
Identycznie jak w przypadku wyborców partii rządzącej, która idąc po zwycięstwo analogicznie prostaków połączyła z inteligentami.
Ten melanż dał jej zwycięstwo i nic to, że mądrzejsi znowu podwójnie się śmieją. Głupkom dało się dyplomatołków i Dodę, a teraz Kiepskich odbierze.
Bo żarty żartami, ale głosując właściwie jednak lepszymi trochę stali się Kiepsściakami.
Czasy się więc zmieniły i jeszcze głupszych do nabijania się pewnie niedługo otrzymamy.



Komentarze
Pokaż komentarze